1 miliard użytkowników tygodniowo, a potem otworzyła się darmowa warstwa
OpenAI stwierdziło we własnym wpisie, że ChatGPT przekroczył 1 miliard aktywnych tygodniowo użytkowników, od szybkich pytań po skomplikowane decyzje, i wybrało właśnie ten moment jako chwilę na największą zmianę w darmowej warstwie od czasu premiery. Od tego tygodnia GPT-5.6 Luna staje się domyślnym modelem dla wszystkich użytkowników warstw Free i Go, zastępując GPT-5.5 jako model, który ludzie dostają automatycznie po otwarciu nowej rozmowy bez samodzielnego wyboru.
Co się zmienia i kiedy: aktualizacja GPT-5.6 Sol dla subskrybentów Plus i Pro jest dostępna już dziś. GPT-5.6 Luna staje się darmowym modelem domyślnym w tym tygodniu. Nielimitowane rozmowy tekstowe oraz nowy przycisk Think, który pozwala użytkownikowi poprosić o większą moc wnioskowania przy trudniejszym pytaniu, mają, zgodnie z własnym ogłoszeniem OpenAI, trafić do użytkowników Free i Go w przyszłym tygodniu.
Nielimitowany zakres jest wąski. Czat tekstowy traci limit wiadomości, ale OpenAI twierdzi, że osobne limity pozostają w mocy dla przesyłania plików, obrazów i innych narzędzi, więc darmowe konto zamienia jeden rodzaj ograniczenia na inny, wciąż obecny zestaw ograniczeń.
Liczba stojąca za zmianą modelu
Ocena, na którą powołuje się OpenAI: wewnętrzne testy firmy wykazały, że błędy faktograficzne były o 62 procent rzadsze przy GPT-5.6 Luna i o 68 procent rzadsze przy GPT-5.6 Sol niż przy GPT-5.5-Instant, modelu, który oba zastępują. To właśnie ta liczba uzasadnia, zdaniem OpenAI, przekazanie najnowszego modelu wszystkim warstwom naraz, zamiast zatrzymania go jako aktualizacji wyłącznie dla płacących.
Subskrybenci Plus i Pro otrzymują suwak wnioskowania, który reguluje, ile wnioskowania model stosuje do danego pytania. Użytkownicy Free i Go otrzymują zamiast tego prostszy przycisk Think, włącz-wyłącz, mniejszą powierzchnię kontroli, ale tę samą leżącą u podstaw zdolność wnioskowania, która wcześniej była w całości zarezerwowana dla subskrypcji.
Prawdziwa historia to zasięg, nie zarabianie
Proszę przeczytać kolejność: firma zwykle nie usuwa jedynego ograniczenia, które popycha okazjonalnych użytkowników w stronę płatnego planu, chyba że uznała, że skala liczy się bardziej niż krótkoterminowy przychód od tej grupy. Dokładnie to właśnie zrobiło OpenAI, w tym samym ogłoszeniu, w którym ujawniło przekroczenie 1 miliarda tygodniowych użytkowników, i przekazało darmowej warstwie swój najnowszy, najdokładniejszy model zamiast starszego. To sekwencja najpierw zapewnić zasięg, potem zarabiać: utrwalić dystrybucję i nawyk, dopóki model jest wystarczająco dobry, by odejście od ChatGPT coś użytkownika kosztowało.
Wątek sprzętowy: Bloomberg doniósł w tym tygodniu, że OpenAI opracowuje swoje pierwsze urządzenie sprzętowe razem ze studiem projektowym Jony'ego Ive'a, LoveFrom, głośnik w kształcie pączka, bez ekranu, mniej więcej wielkości krążka hokejowego, którego cena ma wynieść od 300 do 400 dolarów, a premiera rynkowa planowana jest na 2027 rok. Nic z tego nie zostało potwierdzone przez samo OpenAI, ani specyfikacji, ani daty premiery poza ogólnym oknem czasowym 2027 roku, i należy to czytać jako doniesienie prasowe, a nie zapowiedź produktu.
Moment publikacji i tak ma znaczenie. OpenAI broni się jednocześnie przed pozwem o tajemnice handlowe, w którym Apple zarzuca firmie, że przejęła pracowników znających własne procesy produkcji sprzętu Apple, spór, który Servola śledziła osobno w miarę jego rozwoju. Posunięcie programowe, którego wdrożenie nic OpenAI nie kosztuje, jest rozsądnym ruchem, dopóki znacznie trudniejszy i obecnie sporny zakład sprzętowy wciąż jest o lata od sklepowych półek.
Co to oznacza dla czytelników w UE i Wielkiej Brytanii
Na razie bez osobnej bramki: ani ogłoszenie OpenAI, ani doniesienia na jego temat nie wspominają o wdrożeniu specyficznym dla regionu, liście oczekujących ani etapie zatwierdzania, więc użytkownicy Free i Go w UE i Wielkiej Brytanii powinni oczekiwać GPT-5.6 Luna, nielimitowanego czatu tekstowego i przycisku Think według tego samego cotygodniowego harmonogramu co użytkownicy gdziekolwiek indziej.
Tam, gdzie przepisy UE naprawdę ugryzłyby, jest sprzęt, a nie ta aktualizacja: tegotygodniowa zmiana to oprogramowanie działające na serwerach, które OpenAI już eksploatuje w ramach istniejących obowiązków ochrony danych. Fizyczny głośnik w kształcie pączka z stale aktywną kamerą i zestawem mikrofonów, sprzedawany w UE lub Wielkiej Brytanii, to zupełnie inna kategoria produktu, taka, która wymagałaby oznaczenia CE i zgodności z unijnymi ramami bezpieczeństwa produktów, a do tego rodzaju kontroli prywatności już na etapie projektowania i oceny skutków dla ochrony danych, której aplikacja czatu w karcie przeglądarki nigdy nie podlega. Nic z tego jeszcze się nie uruchamia, ponieważ samo urządzenie wciąż nie zostało potwierdzone, ale to luka, którą warto obserwować, gdy tylko OpenAI, albo źródła Bloomberga, przedstawią rzeczywistą kartę specyfikacji.
Czytaj dalej: Twój dostawca AI dostanie europejskiego audytora | OpenAI o połowę obniża cenę codziennej AI



