Transakcja, która miała być zamknięta
Minute Media, wydawca sportowy z Nowego Jorku i Tel Awiwu stojący za tytułami takimi jak The Players' Tribune, ogłosił we wrześniu 2025 roku przejęcie VideoVerse, założonego w Indiach startupu wideo AI, za 250 mln dolarów. Do maja 2026 roku kupujący wycofał się, twierdząc, że w trakcie procesu po podpisaniu umowy odkrył istotne rozbieżności w oświadczeniach VideoVerse.
To, co nastąpiło później, nie było cichym wycofaniem. Założyciel Vinayak Shrivastav jest oskarżany w kilku pozwach o użycie oszukańczych dokumentów fuzji, które nie odzwierciedlały rzeczywistych warunków biznesowych, o sfałszowanie podpisów na umowach pożyczki i odkupu akcji oraz o przedłożenie spreparowanych zrzutów ekranu sald bankowych w ramach wniosku o pożyczkę na 55 mln dolarów, złożonego wkrótce po ogłoszeniu transakcji.
Gdzie naprawdę trafiły pieniądze
Firma inwestycyjna Lingotto twierdzi, że przelała 53 mln dolarów z tej pożyczki na 55 mln dolarów na podstawie dokumentów, które teraz uważa za sfałszowane, i nigdy nie otrzymała raty 4 mln dolarów wymagalnej pod koniec marca 2026 roku. Gdy Lingotto zażądało spłaty pożyczki, natrafiło na długą listę innych wierzycieli również czekających na płatność od VideoVerse. Osobna pożyczka od Bluestone Capital, inwestora w spółce od 2023 roku, trafiła do ugody już kilka miesięcy wcześniej z powodu podobnie zaległych płatności.
Shrivastav został odwołany ze stanowiska dyrektora generalnego do końca kwietnia 2026 roku. Minute Media, Lingotto, Bluestone Capital i była dyrektorka operacyjna Sabya Das prowadzą teraz odrębne postępowania przed Delaware Chancery Court -- Das zarzuca dodatkowo dalszy wątek sfałszowanych podpisów związanych z wtórną sprzedażą akcji i poufną pożyczką o wysokim oprocentowaniu.
Co to oznacza dla kolejnej transakcji transgranicznej
Lekcja płynąca z tej historii nie dotyczy konkretnie VideoVerse, lecz mechaniki transakcji. Ogłoszenie przejęcia to kamień milowy, a nie gwarancja: oświadczenia i gwarancje, rachunki powiernicze oraz weryfikacja po podpisaniu istnieją właśnie dlatego, że własne dokumenty założyciela -- wyciągi bankowe, podpisane zgody, rejestry cap table -- mogą być błędne lub spreparowane, a transakcja przyspieszana pod presją konkurencji to dokładnie moment, w którym ta weryfikacja zostaje skrócona.
Dla każdego europejskiego lub brytyjskiego kupującego prowadzącego transgraniczne fuzje i przejęcia ze startupem kierowanym przez założyciela, zwłaszcza gdy założyciel nadal go kontroluje w okresie przejściowym, praktycznym wnioskiem jest niezależna weryfikacja sald bankowych i zabezpieczeń bezpośrednio w instytucji przed przelaniem dużych sum, nalegania na rachunek powierniczy lub płatności etapowe powiązane ze zweryfikowanymi kamieniami milowymi zamiast polegania wyłącznie na podpisanych dokumentach, oraz wliczenie ubezpieczenia oświadczeń i gwarancji do transakcji już od pierwszego dnia zamiast traktowania go jako opcjonalnego dodatku pod koniec negocjacji.
Czytaj dalej: Cel IPO Anthropic podwoił się w dziesięć tygodni | Runda CodeRabbit pozwala AI zatwierdzać twój kod



