Niewielka runda z tymi samymi inwestorami

Visoid, startup z Oslo, który zamienia istniejące modele 3D architektury w fotorealistyczne rendery, poinformował 10 sierpnia, że zamknął rundę seed o wartości 2,16 mln euro (ok. 9,2 mln zł, 2,5 mln USD) pod przewodnictwem Skyfall Ventures. Dotychczasowi inwestorzy StartupLab, OBOS i Antler wrócili w tej rundzie, dołączyli też dwaj nowi inwestorzy, Farvatn i byFounders Angel Collective.

Runda następuje po rundzie seed o wartości 700 000 euro, którą firma zamknęła w marcu 2025 roku ze StartupLab, Antler i OBOS, co oznacza, że trzech z pięciu inwestorów wspierających dziś Visoid już widziało, jak firma rośnie przez cały cykl produktowy, zanim zainwestowali ponownie. Założona w 2023 roku przez Marka Szoke, byłego praktykującego architekta, i seryjnego przedsiębiorcę Joachima Holwecha, firma twierdzi, że nowy kapitał posłuży do rozbudowy zespołów inżynierii, produktu i sprzedaży, przyspieszenia nowych funkcji AI oraz pogłębienia współpracy z biurami architektonicznymi i projektowymi.

Praca, którą to oprogramowanie naprawdę zastępuje

To, co czyni tę rundę interesującą, to nie kwota, skromna na tle typowych rund AI w tym roku, ale to, co produkt cicho wypiera. Od dziesięcioleci biura architektoniczne w całej Europie, potrzebujące dopracowanych wizualizacji do prezentacji dla klientów lub wniosków planistycznych, rutynowo zlecały tę pracę wyspecjalizowanym studiom renderingowym, często z siedzibą na tańszych rynkach Azji i Europy Wschodniej - Polska ma na przykład dobrze rozwinięty przemysł renderingowy, który od dawna przyjmuje tego typu zlecenia od zachodnioeuropejskich biur - ponieważ stworzenie jednego fotorealistycznego renderu we własnym zakresie wymagało dedykowanych stacji roboczych z GPU, wyspecjalizowanych umiejętności programowych i tak długiego czasu realizacji, że dla większości biur taniej było wysłać zlecenie na zewnątrz i czekać.

Ta relacja outsourcingowa opiera się na różnicy kosztów i szybkości: zewnętrzne studio mogło dostarczyć render szybciej i taniej, niż opłacałoby się biuru zatrudnić tę umiejętność na miejscu. Visoid twierdzi, że jego AI zamyka tę lukę, biorąc własny model 3D biura i tworząc porównywalny render w kilka minut zamiast w kilka dni, bez konieczności zatrudniania renderzysty czy zlecania pracy zewnętrznemu studiu.

Dlaczego własny zespół wygrywa teraz z outsourcingiem

To, co odróżnia Visoid od ogólnego generatora obrazów AI, według firmy, to fakt, że działa on bezpośrednio na istniejącym modelu 3D biura, zamiast odtwarzać scenę z opisu tekstowego, dzięki czemu render zachowuje rzeczywistą intencję projektową, zamiast ją przybliżać. Ta różnica ma znaczenie, ponieważ oznacza, że narzędzie można używać wcześniej w procesie projektowym, do testowania bryły, materiałów czy oświetlenia, gdy projekt jest jeszcze w trakcie iteracji, zamiast tylko na końcu, do stworzenia jednego dopracowanego obrazu na prezentację dla klienta - momentu, w którym zlecanie pracy zewnętrznemu studiu tradycyjnie miało sens.

Firma twierdzi, że jej platforma jest dziś używana przez architektów i projektantów w 120 krajach, w tym w uznanych biurach, takich jak OMA i Sweco, i że wyprodukowała dotąd ponad 5 milionów renderów. Dyrektor generalny Mark Szoke powiedział, że nowe finansowanie daje firmie "solidną podstawę do rozwijania Visoid w kierunku większych, projektowo zorientowanych procesów pracy", a kapitał trafi głównie do zatrudnienia i inwestycji produktowych, a nie do samego procesu renderowania.

Przeliczyć pozycję renderingową przed kolejnym odnowieniem

Własny, dziewięcioosobowy zespół Visoid planuje podwoić się do końca roku, ale nowe zatrudnienia trafiają do inżynierii, produktu i sprzedaży, a nie do zdolności renderingowych - to szczegół, który powinien zwrócić uwagę klient studia outsourcingowego. Kategoria pracy, którą atakuje Visoid, zawsze była napędzana czasem realizacji i kosztem na render, a to dokładnie te zmienne, które natywne dla AI, wewnętrzne narzędzia mają kompresować.

Dla średniej wielkości biura architektonicznego lub projektowego natychmiastowym krokiem nie jest zapisanie się konkretnie do Visoid, ale sprawdzenie, co wciąż jest budżetowane na zewnętrzne studia renderingowe, i zapytanie, czy ta pozycja odzwierciedla rzeczywistą lukę kompetencyjną, czy tylko nawyk pracy, którego nikt nie zweryfikował, odkąd GPU i narzędzia AI stały się wystarczająco szybkie, by tę lukę zamknąć. Biura, które czekają z tym pytaniem do kolejnego odnowienia, zapłacą za kolejny rok stawki outsourcingowe za pracę, którą subskrypcja potrafi już wykonać na miejscu tego samego dnia.