Niemiecki Dom Optyczny, a Nie Producent Chipów, Podpisuje Czek
SeeTrue Technologies Oy, startup deep-tech z siedziba w Joensuu w Finlandii, poinformował 10 sierpnia, że zamknął rundy finansowania o wartości 2,2 mln euro poprowadzona przez ZEISS Ventures, korporacyjne ramię venture capital Carl Zeiss AG. Do rundy dołączyli także Superhero Capital, North Karelia Growth Fund (zarządzany przez Redstone Nordics), inwestor health-tech Luminate oraz anioł biznesu Piotr Frasunkiewicz. Prof. dr Boris Hofmann, szef ZEISS Ventures, powiedział, że SeeTrue opracował wyróżnione podejście do eye trackingu i jest dobrze przygotowany do odpowiedzi na ważne wyzwania w zastosowaniach opartych na wzroku; dyrektor generalny i współzałożyciel SeeTrue, Roman Bednarik, powiedział, że ekspertyza ZEISS w projektowaniu systemów optycznych daje cenna perspektywę, podczas gdy pracują nad tym, by eye tracking był wystarczająco kompaktowy dla produktów optycznych i noszonych.
To, co sprawia, że ta runda zasługuje na drugie spojrzenie poza sama kwota, to pytanie, kto tu kupuje. Oczywistymi liderami inwestycji dla startupu sprzętu czujnikowego zasilającego wyścig o inteligentne okulary z AI byłby producent chipów szukający zawartości krzemowej albo amerykańska platforma szukająca warstwy oprogramowania na wierzchu. Żaden z nich się nie pojawił. ZEISS nie jest żadnym z nich; to 150-letni producent soczewek, optyki do kamer i komponentów litograficznych dla półprzewodników, który teraz sięga o krok głębiej w lancuchu urządzeń noszonych, aż do czujnika decydującego, gdzie para inteligentnych okularow uważa, że patrzy osoba je nosząca.
Na Co Naprawdę Idą Dwa Miliony Euro
Technologia SeeTrue to współprojektowanie na poziomie systemu, łączące sprzęt czujnikowy i przetwarzanie wbudowane, zbudowane, by śledzić ruch oczu i kierunek wzroku w pakiecie na tyle małym i oszczędnym, by zmieścić się w oprawce okularow, a nie w obudowie goglu czy chipie klasy smartfonowej. Ta różnica ma znaczenie, bo większość dzisiejszych systemów eye tracking na rynku, od układów laboratoryjnych po kamery w goglach mixed reality, jest zbudowana wokół budżetów mocy i przestrzeni, których zwykle codzienne okulary nie udźwigną: bardziej nieporęczna optyka, więcej obliczeń i zużycie baterii, które osoba nosząca zauważa w ciągu godziny. Propozycja SeeTrue rozwiązuje to wąskie gardło na poziomie sprzętu, a nie łata je oprogramowaniem.
Lista zastosowań, na która wskazuje SeeTrue, obejmuje inteligentne okulary, medyczne systemy optyczne i przemysłowe urządzenia noszone, co tłumaczy mieszankę inwestorów równie dobrze jak sama technologia. Luminate, inwestor health-tech skupiony na opiece nad wzrokiem, wspiera odczyt jako urządzenie medyczne; North Karelia Growth Fund wspiera odczyt rozwoju regionalnego, zakotwiczając finski zespół deep-tech i jego know-how produkcyjne w Joensuu, zamiast pozwolić mu zostać wchłoniętym przez Dolinę Krzemową albo Shenzhen już na etapie seed. ZEISS jako lider rundy jest tym, kto stawia strategiczny zakład: że sprzęt do wykrywania wzroku stanie się standardowa pozycja w okularach następnej generacji, tak jak moduł kamery stał się standardem w smartfonie.
Komponent, Którego Nie Wymienia Żadna Karta Techniczna
Eye tracking nie jest kosmetyczna funkcja w inteligentnych okularach z AI; to mechanizm wejściowy. Dane o wzroku pozwalają urządzeniu wiedzieć, na co naprawdę patrzy osoba je nosząca, co umożliwia renderowanie fowealne (wydatkowanie mocy obliczeniowej tylko tam, gdzie skierowane jest oko, a nie na cały kadr), i co umożliwia bezdotykowe interfejsy spójrz-i-wybierz bez dotykania zauszka czy publicznego wypowiadania słowa aktywującego. W miarę jak inteligentne okulary w kolejnych cyklach produktowych przechodzą od nowości do powszechnego interfejsu AI, komponent czytający oko staje się równie nośny jak kamera czytająca świat, i równie łatwy do uznania za oczywisty, dopóki decyzja dostawcy w górę lancucha nie zmieni, kto może go dostarczać.
Tego nie mówi nagłówek o finansowaniu. Wąskie gardła komponentów w sprzecie konsumenckim są zwykle amerykańskie albo azjatyckie: czujnik obrazu od Sony, akcelerator AI od Qualcomm, linia montażowa w Shenzhen. Sprzet do eye trackingu dla nadchodzącej fali inteligentnych okularow zyskał dzięki tej rundzie europejskiego strażnika, który już dostarcza lancuch soczewek tuż obok czujnika, który właśnie wsparł.
Kto Teraz Odpowiada przed Oberkochen
Nic z tego nie czyni SeeTrue gwarantowanym zwycięzca; 2,2 mln euro finansuje przestrzeń do komercjalizacji, a nie udział w rynku, wobec ugruntowanych dostawców eye trackingu i wewnętrznych programów platform budujących własne okulary. Ale zmienia to, do kogo musi zwrócić się europejski producent wearable AI, jeśli chce małego, oszczędnego, europejskiego komponentu do wykrywania wzroku zamiast projektować wokół amerykańskiej lub azjatyckiej alternatywy: odpowiedź prowadzi teraz częściowo przez decyzje ZEISS Ventures w Oberkochen, małym miasteczku w Badenii-Wirtembergii, gdzie koncern ma siedzibę, a nie przez term sheet w Cupertino czy przydział mocy fabryki w Shenzhen.
To rzadka pozycja dla Europy w kategorii sprzętu, która kontynent historycznie importował w całości. Nie daje kontynentowi gotowego produktu i nie powstrzymuje większej platformy przed zbudowaniem tej samej zdolności wewnętrznie albo po prostu przejęciem rywala. To, co robi, to umieszczenie europejskiej nazwy przemysłowej na liście materiałowej kategorii urządzeń, co do której wszyscy oczekują, że będzie miała znaczenie, dokładnie na warstwie, gdzie faktycznie dzieje się fizyka wykrywania, a to inny rodzaj wpływu niż kupiłaby subskrypcja oprogramowania czy partnerstwo marketingowe.
Czytaj dalej: Apple może wypuścić okulary zupełnie bez aparatu | Samsung dzieli Fold na dwa kształty



