Rozbudowa europejskich centrów danych ma już liczbę: 176 miliardów euro
European Data Centre Association opublikowało w tym tygodniu swój raport State of European Data Centres 2026, nadając liczbę rozbudowie, którą dotychczas śledzono rynek po rynku. EUDCA prognozuje 176 miliardów euro skumulowanych inwestycji w centra danych w całej Europie między 2026 a 2031 rokiem. Obiekty typu colocation i hyperscale dostarczają już ponad dwie trzecie mocy IT w Europie, co stanowi próg oznaczający moment, w którym operatorzy zewnętrzni, a nie firmy prowadzące własne serwerownie, stali się domyślnym sposobem, w jaki Europa hostuje swoje obliczenia.
Sekretarz generalny stowarzyszenia, Michael Winterson, przedstawił ten wniosek raczej jako szansę niż ostrzeżenie: gdy dostępność energii i dostęp do sieci zostaną rozwiązane, powiedział, Europa będzie miała szansę przewodzić globalnie w infrastrukturze gotowej na AI, zachowując przy tym standardy zrównoważonego rozwoju. Dziewięćdziesiąt procent energii zużywanej przez europejskie centra danych pochodzi już ze źródeł odnawialnych, według tego samego raportu, a sektor wspiera już ponad 300 000 bezpośrednich, wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy.
Wąskim gardłem jest sieć energetyczna, nie pieniądze
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Moc obliczeniowa IT, od 2023 do 2025 | od 10 539 do 14 784 megawatów |
| Prognozowany wzrost popytu na moc IT do 2031 roku | 17 procent rocznie |
| Wzrost wielkoskalowego colocation do 2031 roku | ponad 25 procent rocznie |
| Operatorzy wskazujący dostępność energii jako największe wyzwanie | 67 procent |
| Wkład sektora w PKB, 2025 rok wobec prognozy na 2031 rok | 53 miliardy euro rosnące do 137,5 miliarda euro |
Każda liczba w tej tabeli wskazuje w tym samym kierunku: to nie kapitał ogranicza wzrost centrów danych w Europie. Własny wniosek EUDCA jest jednoznaczny: gdy inwestycje są już dostępne, co pokazuje już prognoza 176 miliardów euro, to ograniczenie decydujące o tym, czy projekt faktycznie powstanie, stanowi pojemność i harmonogram przyłączenia do sieci, a nie kwestia znalezienia inwestora.
Mapa oddala się od miast, które ją zbudowały
Raport EUDCA opisuje wzrost, który rozprzestrzenia się poza tradycyjne miasta węzłowe, Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin, w kierunku Europy Południowej, krajów nordyckich, Europy Środkowej i Wschodniej oraz drugorzędnych rynków metropolitalnych. Czytane razem z tym, co już zgłaszano rynek po rynku, to zdanie opisuje zmianę strukturalną, a nie preferencję: Dublin zamknął nowe przyłącza sieciowe dla centrów danych do 2028 roku, własny skrót sieciowy Francji dla nowej mocy wygasa w 2027 roku, a Wielka Brytania pobiera teraz od centrów danych opłatę za rezerwację mocy sieciowej. Każde z tych zdarzeń zostało zgłoszone jako osobna historia krajowa. Raport EUDCA jest potwierdzeniem samej branży, że razem wzięte składają się na przenoszenie nowej mocy z dala od miast, które w ogóle zbudowały cyfrową gospodarkę Europy.
Ma to bezpośrednie znaczenie dla każdej firmy kupującej lub wynajmującej moc colocation, albo decydującej, gdzie umieścić obciążenie robocze ze względu na opóźnienia lub rezydencję danych. Stare założenie, że bliskość Frankfurtu, Amsterdamu, Londynu, Paryża czy Dublina jest bezpiecznym domyślnym wyborem, ponieważ to tam jest już światłowód, punkty wymiany internetowej i klienci, niesie teraz realne ryzyko planistyczne: to właśnie te rynki, na których nowe przyłącza sieciowe najtrudniej zdobyć. Plan obciążenia roboczego oparty na starej mapie miast węzłowych należałoby zweryfikować względem tego, gdzie faktycznie znajduje się moc sieciowa, a nie mapa światłowodowa, zanim podpisze się wieloletnią umowę colocation.
Czytaj dalej: Dania stawia centra danych na ostatnim miejscu | Kaucja Ofgemu za Centra Danych: Do 712 500 GBP za MW



