Rekord nawet jak na standardy Szanghaju

W środę 19 sierpnia 2026 roku Unitree Robotics rozpoczął notowania na STAR Market Giełdy Papierów Wartościowych w Szanghaju, po ustaleniu ceny pierwszej oferty publicznej na 150,80 juana za akcję. Firma z siedzibą w Hangzhou, producent robotów humanoidalnych i czteronożnych, sprzedała 40,45 miliona akcji, około 10 procent powiększonego kapitału zakładowego, pozyskując 6,1 miliarda juanów (904 miliony dolarów) przy wycenie przed debiutem na około 61 miliardów juanów (9 miliardów dolarów).

Popyt inwestorów indywidualnych był niezwykły nawet jak na STAR Market: zapisy przekroczyły 8000-krotność oferowanych akcji, co stanowi rekord dla technologicznego segmentu giełdy. Wcześni inwestorzy, tacy jak Meituan, Hillhouse i Xiaomi, odnotowali zyski na papierze, a chińska firma AI DeepSeek zainwestowała w samą ofertę około 140,8 miliona juanów.

Akcje otworzyły się 629 procent powyżej ceny emisyjnej, na poziomie 1100 juanów, co podniosło kapitalizację rynkową Unitree do niemal 445 miliardów juanów (około 66 miliardów dolarów), zanim później tego przedpołudnia kurs spadł poniżej 900 juanów - wciąż wielokrotność ceny emisyjnej, wystarczająca, by uczynić Unitree pierwszym producentem robotów humanoidalnych notowanym na giełdzie w Chinach kontynentalnych.

Dwa dni wcześniej robot pobił ludzki rekord

Dwa dni przed debiutem, 17 sierpnia, Unitree zaprezentował swojego najnowszego humanoida, nazwanego Superman. W filmie demonstracyjnym robot pokonał skok z miejsca na wysokość 2 metrów, mając nogi o długości zaledwie 0,85 metra, i osiągnął maksymalną prędkość 12,66 metra na sekundę, czyli około 45,6 kilometra na godzinę.

Obie wartości, jeśli są dokładne, przewyższają rekordy ludzkie: 12,66 metra na sekundę to więcej niż 12,42 metra na sekundę osiągnięte przez Usaina Bolta w szczytowym momencie sprintu, a skok z miejsca na wysokość 2 metrów przewyższa ludzki rekord wynoszący około 1,8 metra. Unitree twierdzi, że robot powstał w niewiele ponad trzy miesiące.

Nic z tego nie zostało niezależnie zweryfikowane. Unitree nie opublikował protokołu testowego obejmującego obciążenie, warunki nawierzchni ani powtarzalność, a Superman to pokaz, nie produkt dostępny w sprzedaży. Te liczby należy traktować jako oświadczenie firmy, opublikowane dwa dni przed IPO, a nie jako certyfikowany rekord.

Dlaczego debiut liczy się bardziej niż salto

Skaczący robot zapewnił nagłówki, ale to IPO jest historią o trwalszym znaczeniu. Unitree to pierwszy producent uniwersalnych robotów humanoidalnych notowany na giełdzie w Chinach kontynentalnych, co oznacza, że same chińskie rynki kapitałowe - nie notowanie w USA, nie denominowany w dolarach kapitał wysokiego ryzyka narażony na kontrolę eksportu chipów i komponentów - mogą już finansować i publicznie wyceniać zaawansowaną robotykę humanoidalną na dużą skalę.

Księga popytu inwestorów indywidualnych przekroczona 8000-krotnie oraz wycena w dniu debiutu bliska 66 miliardom dolarów to nie zdarzenie niszowe. Pokazuje, że chińscy inwestorzy krajowi, a nie tylko państwowa polityka przemysłowa czy kapitał zagraniczny, są gotowi finansować robotykę humanoidalną na skalę, która wcześniej wymagała notowania w USA lub późnej rundy zagranicznego finansowania.

To zdolność, a nie chwyt marketingowy. Krajowy parkiet giełdowy zdolny wchłonąć tak kapitałochłonną firmę sprzętową daje chińskim producentom robotyki powtarzalną ścieżkę szybkiego pozyskiwania dużych kwot we własnej walucie, bez uzależnienia od zagranicznych rynków kapitałowych, które w każdej chwili może zamknąć decyzja polityczna.

Luka kapitałowa, której Europa nie domknęła

Także w Europie porusza się prawdziwy kapitał robotyczny. Dwa dni przed debiutem Unitree monachijska firma robotyki budowlanej Gravis Robotics zamknęła rundę finansowania na 1 miliard euro wspieraną przez SoftBank, jedną z największych w tym roku w Europie w robotyce. Jednak ta runda pozostała w obrębie prywatnego kapitału wysokiego ryzyka.

Ani UE, ani Wielka Brytania nie mają parkietu giełdowego zbudowanego jak STAR Market: segmentu skoncentrowanego na technologii z przyspieszoną ścieżką, pomyślanego specjalnie po to, by wprowadzać na giełdę kapitałochłonne, jeszcze nierentowne firmy z sektora deep tech i sprzętu, gdy wciąż rosną skalowo. Europejskie firmy robotyczne, które chcą takiego kapitału, wciąż muszą zabiegać o prywatnych inwestorów wzrostowych, fundusze bliskie państwu lub notowanie w USA.

Ta luka nie oznacza, że europejska robotyka jest w tyle inżynieryjnie. Oznacza, że najszybsza i największa pula kapitału wzrostowego dla robotyki humanoidalnej i przemysłowej znajduje się teraz wewnątrz chińskich krajowych rynków publicznych, a Europa nie zbudowała równoważnej drogi dostępu.

Co to oznacza dla waszych zakupów robotyki

Dla firmy z UE lub Wielkiej Brytanii oceniającej dostawców robotyki humanoidalnej lub przemysłowej - automatyzacji magazynów, robotów budowlanych, ramion logistycznych - praktyczne pytanie nie dotyczy tylko ceny jednostkowej z dzisiejszej karty katalogowej. Chodzi o to, który dostawca ma za sobą większy, tańszy i szybszy silnik pozyskiwania kapitału przez cały okres obowiązywania umowy.

Dostawca zdolny pozyskać 904 miliony dolarów na rynku publicznym przekroczonym popytem 8000-krotnie może finansować szybszy cykl rozwoju, subsydiować ceny bardziej, niż potrafi dorównać wspierany kapitałem wysokiego ryzyka europejski rywal, i kontynuować dostawy nawet wtedy, gdy zachodni reżim kontroli eksportu zaostrzy przepisy wobec konkretnych komponentów.

Nic z tego nie gwarantuje dziś lepszego sprzętu. Oznacza jednak, że przewaga kapitałowa chińskich dostawców robotyki jest teraz widoczna i publiczna, a nie prywatna i szacowana - i zasługuje na miejsce w każdej ocenie ryzyka dostawcy, obok ceny, wsparcia i terminów dostaw.