Dwanaście stron złożonych w Wichita Falls
14 lipca 2026 roku spółka X.AI LLC złożyła dwunastostronicowy pozew w federalnym Sądzie Okręgowym dla Północnego Okręgu Teksasu, wydział w Wichita Falls. Sprawa nosi nazwę X.AI LLC v. Terry Wayne Harwood, sygn. 7:26-cv-00078-O, przed sądem, w którym orzeka sędzia Reed C. O'Connor. Powodem jest spółka, która buduje Groka. Pozwanym jest jeden z jej użytkowników. xAI reprezentuje Chad Fillmore z kancelarii Brown Pruitt z Fort Worth.
Pozwanym jest Terry Wayne Harwood, lat 67, z Gray Court w Karolinie Południowej. Został zatrzymany 26 lutego 2026 roku, a Prokuratura Generalna Karoliny Południowej ogłosiła zatrzymanie 9 marca 2026 roku. Odpowiada z ośmiu ciężkich zarzutów, trzech dotyczących seksualnego wykorzystania małoletniego drugiego stopnia i pięciu trzeciego stopnia. Śledztwo zaczęło się od zgłoszeń CyberTipline do National Center for Missing and Exploited Children i było prowadzone przez Internet Crimes Against Children Task Force. To postępowanie karne należy do stanu Karolina Południowa i nie jest przedmiotem tego artykułu.
Sprawa w Teksasie to odrębne postępowanie, i jest cywilne. xAI nie jest organem ścigania i nie twierdzi, że nim jest. Spółka pozwała własnego użytkownika przed sądem federalnym na podstawie diversity jurisdiction, 28 U.S.C. 1332, o pieniądze i o zakaz. To, o co prosi sąd, jest całą historią.
Jedno roszczenie, i nie to, którego się Państwo spodziewają
Pozew zawiera dokładnie jedną podstawę powództwa, i jest nią naruszenie umowy. Punkty od 37 do 47 dźwigają całą sprawę pod nagłówkiem "FIRST CAUSE OF ACTION (Breach of Contract)". Nie ma roszczenia deliktowego. Nie ma roszczenia opartego na ustawie. Nie ma żadnego odrębnego zarzutu dotyczącego materiału, który stoi w centrum sprawy karnej.
Umową jest regulamin usługi xAI. Na tym polega cała konstrukcja prawna. Użytkownik zaakceptował warunki, spółka twierdzi, że zostały naruszone, i pozywa z tych warunków dokładnie tak, jak pozywałaby z umowy dostawy albo z najmu.
To jest część, która powinna trafić do każdego, kto prowadzi firmę. Dokument regulaminu jest zwykle tarczą, napisaną po to, by ograniczyć, czego użytkownik może żądać od dostawcy; w tym pozwie ten sam dokument jest mieczem, którym dostawca zamachuje się. Nic w treści nie musiało się zmienić, żeby tak się stało. Zmienił się tylko kierunek.
Klauzula prorogacyjna wykonuje najcięższą pracę
Pozwany z Karoliny Południowej odpowiada przed sądem federalnym w Teksasie z powodu klauzuli, którą kliknął. Punkty 14 i 15 opierają jurysdykcję osobową na klauzuli prorogacyjnej w Consumer Terms of Service xAI z listopada 2025 roku, która wymaga wytoczenia powództwa "wyłącznie przed federalnym Sądem Okręgowym dla Północnego Okręgu Teksasu albo przed sądami stanowymi w Tarrant County".
Pozew nie potrzebuje, by pozwany kiedykolwiek postawił stopę w Teksasie, prowadził tam interesy czy cokolwiek negocjował. Akceptacja warunków jest więzią, na której opiera się roszczenie. Kliknięcie wykonało pracę, którą w przeciwnym razie musiałby wykonać rzeczywisty związek z sądem miejsca.
Dla właściciela w Europie przełożenie jest naszym odczytaniem, nie odczytaniem sądu. Jeśli Państwa pracownicy używają narzędzia genAI na warunkach z amerykańską klauzulą prorogacyjną, miejsce każdego sporu jest już wybrane, przez dostawcę, zanim spór zaistnieje. Prowadzenie obrony w Północnym Okręgu Teksasu z Monachium albo z Manchesteru nie jest teoretyczną niedogodnością. To pozycja w budżecie.
Żądanie zwolnienia z odpowiedzialności
Najbardziej brzemienny fragment stoi w żądaniu pozwu, nie w argumentacji. Punkt C prosi sąd, by "nakazał pozwanemu zwolnić powoda z wszelkich uzasadnionych wydatków poniesionych na obronę w jakimkolwiek postępowaniu sądowym wszczętym przez ofiarę zachowania pozwanego, w tym, w zakresie, w jakim istnieją, tych już poniesionych". Mechanizmem jest klauzula zwolnienia z odpowiedzialności w punkcie 44, która obejmuje "szkodę wyrządzoną przez treści, które generujesz lub rozpowszechniasz przy użyciu Usług".
Proszę przeczytać zastrzeżenie. "W zakresie, w jakim istnieją" oznacza, że xAI występuje z wyprzedzeniem, przeciwko powództwom osób trzecich, które nie zostały wniesione i być może nigdy nie zostaną. Spółka prosi sąd, by z góry ustalił, kto płaci za spór, którego jeszcze nie ma.
Reszta żądania ma ten sam kształt. Punkt B domaga się ustalenia naruszenia. Punkt D domaga się odszkodowania obejmującego własną szkodę wizerunkową xAI. Punkt F domaga się kosztów zastępstwa. Punkt E prosi sąd, by "wydał trwały zakaz zabraniający pozwanemu prób zakładania kont xAI lub korzystania z Groka w jakikolwiek inny sposób". To dożywotni zakaz orzeczony przez sędziego federalnego, a nie zastosowany przez zespół moderacji.
Czego pozew nie mówi
xAI nie twierdzi wprost, że to Grok wytworzył materiał leżący u podstaw zarzutów karnych. Punkt 35 mówi jedynie, że "na podstawie informacji i przekonania przynajmniej część obrazów będących przedmiotem Sprawy Karnej Harwooda została wygenerowana lub zmieniona przy użyciu" Groka. Na podstawie informacji i przekonania to najniższy szczebel, na którym może stać twierdzenie. Zarzuty karne opierają się na posiadaniu i rozpowszechnianiu, a pozew tej luki nie zasypuje.
Liczby dotyczące egzekwowania zasad to również własna opowieść spółki o sobie. Punkt 3 stwierdza, że "powód zawiesił 52,222 konta i złożył 73,604 zgłoszenia do NCMEC w 2026 roku, co doprowadziło do (co najmniej) 244 zatrzymań". To liczby xAI, twierdzone przez xAI, wewnątrz własnego pozwu xAI. Nie są zaudytowanym raportem przejrzystości i nie powinny być powtarzane jako ustalony fakt.
Granica liczy się także w Europie. To amerykańskie powództwo według amerykańskiego prawa umów i nie wiąże żadnego europejskiego właściciela. Jego znaczenie tutaj to postawa dostawcy, a nie moc wiążąca: pokazuje, jak dostawca AI gotów jest wykorzystać warunki, które użytkownicy firmowi już dawno zaakceptowali. Prawo konsumenckie UE jest wyraźnie mniej pobłażliwe niż amerykańskie wobec klauzul prorogacyjnych narzucanych konsumentom, co jest powodem, by w Europie oczekiwać innego wyniku, a nie powodem, by oczekiwać braku próby. Przeczytanie własnych warunków dostawcy pod kątem zwolnienia z odpowiedzialności i klauzuli prorogacyjnej kosztuje jedno popołudnie.
Czytaj dalej: Żadne laboratorium AI nie przekroczyło C+ w bezpieczeństwie | Bruksela oceni AI, zanim trafi do Państwa



