Co nakazał sąd w Nowym Meksyku

6 sierpnia 2026 roku sędzia Bryan Biedscheid, sędzia stanowego sądu okręgowego z siedzibą w Santa Fe w Nowym Meksyku, orzekł, że Meta Platforms poprzez swoje produkty Facebook i Instagram wywołała 'uciążliwość publiczną' w rozumieniu prawa Nowego Meksyku. Sprawa została wniesiona w 2023 roku przez prokuratora generalnego Nowego Meksyku, Raula Torreza, który argumentował, że produkty Mety wywołały w stanie kryzys zdrowia psychicznego młodzieży i naraziły dzieci oraz nastolatków na wykorzystywanie przez drapieżców seksualnych.

Ten wyrok zamyka drugą z dwóch faz postępowania. Następuje po orzeczeniu ławy przysięgłych z marca 2026 roku w tej samej sprawie, które już zasądziło od Mety zapłatę 375 milionów dolarów kar cywilnych. Nowy wyrok dodaje 567 milionów dolarów, wypłacanych przez pięć lat do funduszu naprawczego: 420 milionów dolarów do funduszu leczenia młodzieży, reszta na programy profilaktyki i badań przesiewowych. Łącznie ekspozycja Nowego Meksyku wobec Mety w obu fazach tej jednej sprawy wynosi teraz 567 milionów dolarów oprócz wcześniejszych 375 milionów.

Ten sam wyrok nakłada nakaz obowiązujący przez pięć lat. Na jego mocy Meta musi ograniczyć korzystanie z Facebooka i Instagrama przez nastolatków do 90 godzin miesięcznie, ograniczyć powiadomienia kierowane do nieletnich, zaostrzyć kontrolę nad kontaktem dorosłych z nieletnimi, dodać zabezpieczenia do chatbotów opartych na sztucznej inteligencji dostępnych dla nieletnich oraz wzmocnić weryfikację zgłoszeń dotyczących materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci. Meta oświadczyła, że odwoła się od wyroku, i podała, że pracuje już nad wykrywaniem i usuwaniem szkodliwych treści ze swoich platform.

Dlaczego teoria prawna jest prawdziwą wiadomością

Doktryna uciążliwości publicznej była już stosowana wobec innych branż, najbardziej widocznie wobec producentów opioidów, niemal zawsze kończąc się zapłatą. Nowe jest to, co sąd w Nowym Meksyku powiązał z tą teorią: nie tylko fundusz, ale egzekwowalną, nadzorowaną przez sąd zmianę w samym funkcjonowaniu produktu. Po raz pierwszy amerykański sąd wykorzystał stwierdzenie uciążliwości publicznej, by nałożyć na dużą platformę operacyjny, godzinowy limit korzystania, zamiast poprzestać na karze pieniężnej.

Różnica nie jest kosmetyczna. Kara, nawet wysoka, to koszt, który firma wielkości Mety może wchłonąć w ciągu kwartału i zostawić za sobą. Limit korzystania nałożony przez sąd, egzekwowany poprzez pięcioletni nakaz, jest innej natury: to ograniczenie projektowe, które firma musi rzeczywiście zbudować, wdrożyć, monitorować i nadal utrzymywać, pod bieżącym nadzorem sądu, przez lata po tym, jak cykl informacyjny przejdzie do innych tematów.

To właśnie ten szczegół warto zapamiętać. Zapłata zamyka rozdział. Nakaz otwiera taki, który trwa pięć lat, a sędzia może sprawdzić, czy limit korzystania, ograniczenia powiadomień i kontrole kontaktu z dorosłymi rzeczywiście działają tak, jak nakazano.

Co to oznacza poza Nowym Meksykiem

Prokurator generalny Nowego Meksyku zbudował tę sprawę samodzielnie, ale teoria istnieje teraz jako gotowy wzorzec. Inni amerykańscy prokuratorzy generalni prowadzący podobne roszczenia wobec Mety lub innych platform mogą wskazać na nakaz, który przyniósł operacyjny limit korzystania, a nie tylko czek ugodowy, jako dowód, że sądy są gotowe pójść dalej niż pieniądze.

Ta sama logika prawdopodobnie sięga poza Stany Zjednoczone. Akt o usługach cyfrowych Unii Europejskiej zawiera już własne przepisy dotyczące nieletnich i manipulacyjnego projektowania, a brytyjska ustawa o bezpieczeństwie w internecie robi to samo. Organy regulacyjne działające w ramach tych przepisów mają teraz konkretny przykład, pochodzący z innego systemu prawnego, sądu nakazującego kontrole operacyjne zamiast przyjmowania zapłaty jako pełnego zadośćuczynienia.

Co operator z UE lub Wielkiej Brytanii powinien sprawdzić teraz

Dla każdej firmy w UE lub Wielkiej Brytanii prowadzącej platformę, aplikację lub usługę ze znaczącym udziałem użytkowników poniżej 18 roku życia, od gier i edtechu po aplikacje konsumenckie z czatem lub treściami generowanymi przez użytkowników, praktyczna zmiana dotyczy tego, gdzie leży pułap ryzyka prawnego. 'Zapłacimy, jeśli przegramy' nie jest już najgorszym scenariuszem. Najgorszy scenariusz obejmuje teraz również nakaz przeprojektowania mechaniki użycia produktu i działania pod nadzorem sądu w trakcie tego procesu.

Konkretnym krokiem jest audyt, a nie czekanie. Sprawdźcie, czy wasz produkt ma już egzekwowalne, weryfikowalne mechanizmy ograniczania użycia oraz zabezpieczenia przed kontaktem dorosłych z nieletnimi wbudowane w sam produkt, zamiast zasad istniejących wyłącznie w dokumencie polityki, które nigdzie nie są faktycznie egzekwowane w miejscu, gdzie mógłby to sprawdzić użytkownik lub sąd.