Zakaz, który wskazał adres, a nie strukturę
W marcu 2023 roku Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa (Bureau of Industry and Security) przy amerykańskim Departamencie Handlu wpisało Grupę Inspur, największego chińskiego producenta serwerów, na Listę Podmiotów (Entity List). Wpis miał odciąć Inspur od amerykańskich technologii, w tym procesorów Nvidii objętych kontrolą eksportową, ze względu na powiązania z chińskim programem fuzji wojskowo-cywilnej.
Kilka tygodni później amerykańska spółka zależna Inspur, działająca wówczas pod nazwą Inspur Systems Inc., zmieniła nazwę na Aivres Systems i nadal prowadziła działalność w obiekcie o powierzchni 270 000 stóp kwadratowych we Fremont w Kalifornii. Sankcje z Listy Podmiotów wskazywały konkretne osoby prawne i adresy należące do Grupy Inspur. Aivres, w całości należący do Inspur, ale zarejestrowany jako odrębna spółka amerykańska, nigdy sam nie znalazł się na tej liście, a zmiana nazwy dała tej samej działalności miano, którego czarna lista nie rozpoznawała.
Firma nadal sprzedawała najnowsze chipy Nvidii
Aivres nie ucichł po tym rozdzieleniu. W listopadzie 2025 roku firma sfinalizowała zamówienie warte około 100 milionów dolarów na 32 szafy serwerowe z 2300 procesorami Nvidia GB200, sprzedane Indosat Ooredoo Hutchison, indonezyjskiemu operatorowi telekomunikacyjnemu rozbudowującemu moce obliczeniowe centrów danych AI. Sprzęt działa w oparciu o obecną architekturę Blackwell firmy Nvidia, tę samą generację, której Nvidia zabroniła bezpośredniej sprzedaży do Chin.
Aivres nadal pojawia się na organizowanej przez Nvidię konferencji GTC i opisuje siebie jako partnera zarówno Nvidii, jak i AMD. Branżowe serwisy monitorujące ceny szacują, że jego szafy serwerowe kosztują około 30 procent mniej niż porównywalne systemy zachodnich i tajwańskich producentów, co uczyniło go preferowanym dostawcą dla nabywców z Azji Południowo-Wschodniej, którzy chcą mieć dostęp do najnowszej generacji układów Nvidii bez relacji handlowej z dostawcą amerykańskim lub tajwańskim.
Regulatorzy zamykają tę lukę spółka po spółce
Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa zdaje sobie sprawę, że struktura spółek zależnych stanowi problem. W marcu 2025 roku dodało do Listy Podmiotów sześć kolejnych podmiotów powiązanych z Inspur, wskazując, że przyczyniły się one do rozwoju superkomputerów Inspur przeznaczonych do zastosowań wojskowych, w szczególności poprzez nabywanie lub próby nabycia produktów pochodzących z USA na potrzeby projektów superkomputerowych dla chińskiego rządu i wojska. Ten krok był bezpośrednim przyznaniem, że wpisanie na listę w 2023 roku samej Grupy Inspur pozostawiło powiązane podmioty swobodę dalszych zakupów.
Aivres nie znalazł się wśród sześciu podmiotów wymienionych w marcu. W czerwcu 2026 roku Grupa Inspur została odrębnie dodana do prowadzonej przez Pentagon listy Section 1260H, obejmującej firmy powiązane z chińskim wojskiem; to oznaczenie niesie konsekwencje wizerunkowe i zamówieniowe, ale samo w sobie nie blokuje sprzedaży na terenie USA tak, jak robi to wpis na Listę Podmiotów. Dwie różne listy, dwa różne skutki prawne, a Aivres jako wymieniony podmiot pozostaje poza obiema.
Co to oznacza dla każdego, kto weryfikuje kontrahentów
Wniosek płynący z tej historii nie jest taki, że egzekwowanie przepisów raz zawiodło. Chodzi o to, że Lista Podmiotów z założenia sankcjonuje nazwy prawne i adresy, a nie kontrolę korporacyjną czy rzeczywistego beneficjenta. Spółka zależna w całości należąca do innej firmy, działająca pod własną nazwą, we własnym budynku, z własnymi kontami bankowymi, jest odrębnym podmiotem prawnym, nawet jeśli każda decyzja wciąż prowadzi do objętej sankcjami spółki matki. Zmiana nazwy spółki zależnej sama w sobie nie jest nielegalna, a Aivres nie postawiono żadnych zarzutów; istotne jest to, jak niewiele wysiłku wymagało pozostanie formalnie zgodnym z przepisami przy jednoczesnym kontynuowaniu tej samej działalności.
Każda organizacja, która weryfikuje dostawców, resellerów czy partnerów chmurowych pod kątem sankcji poprzez dopasowywanie nazw firm, sprawdza niewłaściwą rzecz. Kontrola rzeczywistego beneficjenta, ustalająca, kto naprawdę kontroluje kontrahenta i czerpie z niego zyski, wychwytuje to, czego dopasowanie nazw nigdy nie wykryje. Jest to proces wolniejszy i droższy niż porównanie listy z arkuszem kalkulacyjnym, ale to jedyna wersja kontroli, która oznaczyłaby Aivres już od pierwszego miesiąca.
Servola Journal
Robimy to dla wszystkich, którzy starają się nadążyć za tym, co technologia robi z naszym życiem. Dla ludzi, którzy ją budują, i dla ludzi, którym się to przydarza. Servola Journal istnieje, aby to, czego się uczymy, należało do nich wszystkich.
Nikt nam za to nie płaci. Żadnych reklam, żadnego muru płatności, za darmo dla wszystkich. Po prostu wierzymy, że zrozumienie tego, co dzieje się z nami wszystkimi, nie powinno zależeć od tego, kogo stać na zapłacenie za to.
Jeśli to dało ci dziś coś, powiedz nam, żebyśmy kontynuowali. Obserwuj nas, zostaw polubienie, albo napisz pozytywny komentarz. Czytamy każdy jeden, i to oni sprawiają, że działamy dalej.
Czytaj dalej: 74 Ze 130 Przemyconych Serwerów AI Dotarło Do Chin | Spółka giganta spedycyjnego pod lupą śledczych USA



