Liczba, którą regulatorzy właśnie wpisali na rachunek za sieć
ACER, Agencja Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki, opublikowała 17 sierpnia 2026 roku swoje raporty monitorujące na 2026 rok dotyczące infrastruktury elektroenergetycznej i bezpieczeństwa dostaw, przedstawiając je ministrom energii UE na posiedzeniu Rady ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii. Kluczowa liczba: roczne inwestycje w unijne sieci elektroenergetyczne muszą się mniej więcej podwoić, do nawet 100 miliardów euro rocznie, aby nadążyć za elektryfikacją, przyłączaniem odnawialnych źródeł energii i rosnącym popytem ze strony centrów danych i przemysłu.
Własny model ACER pokazuje, co się stanie, jeśli te inwestycje nie zostaną zrealizowane w terminie, w porównaniu z sytuacją, gdy zostaną. Tak czy inaczej, koszty sieciowe rosną: agencja szacuje, że mogą wzrosnąć o 20 do 40 procent do 2030 roku i nawet o 100 procent do 2050 roku, w miarę jak sieci nadrabiają dekady niedoinwestowanej infrastruktury.
Dokąd pieniądze miały trafić, a nie trafiły
Raporty wskazują zdolności transgraniczne jako najwyraźniejszą lukę. ACER stwierdziła, że dla połowy potrzeb w zakresie zdolności transgranicznych zidentyfikowanych w poprzednim ogólnoeuropejskim planie infrastruktury nie zaplanowano żadnych odpowiadających im inwestycji, przez co połączenia transgraniczne, które pozwalają energii elektrycznej płynąć tam, gdzie jest najtańsza, pozostają chronicznie zbyt małe.
Ten niedobór pogłębia osobny, długotrwały problem: operatorzy sieci w całej UE pozostają wciąż bardzo daleko od wiążącego celu utrzymania 70 procent zdolności transgranicznych połączeń wzajemnych dostępnych na potrzeby handlu energią elektryczną. Obie liczby wskazują w tym samym kierunku - to na granicach europejskie planowanie sieci wciąż zawodzi - i obie zostały przedstawione bezpośrednio ministrom, którzy ustalają politykę inwestycyjną i dotyczącą pozwoleń.
Dlaczego to jest historia taryfowa, którą warto śledzić, a nie historia cen paliw
Rachunki za prąd konsumentów są śledzone nieustannie, ale ten raport dotyczy innej, mniej obserwowanej pozycji: opłaty sieciowej, czyli tej części rachunku za prąd lub oferty przyłączeniowej, która pokrywa koszty kabli, stacji transformatorowych i połączeń wzajemnych, a nie samej energii. ACER właśnie podała ogólnounijną liczbę określającą, o ile ta pozycja musi wzrosnąć, a podwojone roczne inwestycje nie pozostają w bilansie regulatora, tylko są odzyskiwane od wszystkich, którzy korzystają z sieci.
Dla przedsiębiorcy z UE planującego rozbudowę magazynu, nową linię produkcyjną lub wynajem centrum danych oznacza to, że oferta przyłączeniowa do sieci i bieżąca taryfa sieciowa związana z każdym nowym wnioskiem o moc przyłączeniową będą prawdopodobnie wyższe i będą wymagały więcej czasu na zabezpieczenie przez resztę tej dekady niż przed tym raportem. Firmy, które zabezpieczą teraz przyłącze sieciowe lub długoterminową umowę energetyczną, zanim wzrost inwestycji w pełni dotrze do odbiorców taryf, wyceniają na podstawie dzisiejszych założeń dotyczących kosztów sieciowych, a nie tych o 20 do 40 procent wyższych, które ACER właśnie nakreśliła na 2030 rok.
Co dalej zrobią unijni i krajowi planiści sieci
Raporty ACER zostały przedstawione bezpośrednio ministrom nadzorującym unijny pakiet sieciowy, czyli przepisy mające przyspieszyć wydawanie pozwoleń i skoordynować inwestycje transgraniczne. Konkretne ustalenie dotyczące planu z 2022 roku - że połowa zidentyfikowanych potrzeb transgranicznych pozostała bez finansowania - jest bezpośrednim argumentem zarówno za szybszymi pozwoleniami, jak i za twardszymi wymogami inwestycyjnymi wobec krajowych operatorów przesyłowych, a nie tylko za większymi pieniędzmi.
Niemcy i Polska, oba rynki o dużym przemysłowym popycie na energię elektryczną i długich kolejkach na nowe przyłącza sieciowe, są typowymi przykładami miejsc, w których to przenoszenie kosztów uderza najmocniej. Przedsiębiorca na takim rynku powinien potraktować ten raport jako wczesny sygnał, by już teraz zabezpieczyć harmonogramy przyłączeniowe i założenia taryfowe, zamiast zakładać, że dzisiejsze koszty przyłączenia do sieci utrzymają się do 2030 roku.
Czytaj dalej: 125 GW kolejki zmusza centra danych do zapłaty | Hiszpania opóźnia zamknięcie Almaraz o trzy lata



