Kierownik średniego szczebla w Uberze czyta notatkę w środę rano

Gdzieś w organizacji operacyjnej Ubera, 2 września 2026 roku, menedżer usytuowany osiem szczebli poniżej Dary Khosrowshahiego otwiera wewnętrzną notatkę i widzi w niej wprost wskazany własny poziom. Uber ogłosił, że zwalnia 3300 osób, czyli około 10% załogi korporacyjnej bez kierowców, to największa redukcja od czasu, gdy w maju 2020 roku zlikwidowano 6700 stanowisk. To nie jest szerokie cięcie rozłożone równomiernie. Jest ono skierowane wprost w kadrę zarządzającą: stanowiska siedem lub więcej szczebli poniżej dyrektora generalnego są redukowane o około 20%. Funkcje pierwszej linii i związane z kierowcami nie są celem. Celem jest warstwa ludzi, których praca polega na koordynowaniu innych ludzi.

Tego samego dnia, w tym samym ogłoszeniu, Uber podał, że zatrudni ponad 500 nowych inżynierów, konkretnie do pracy nad pojazdami autonomicznymi i robotaksówkami. Firma zaangażowała już ponad 10 miliardów dolarów amerykańskich (około 8 miliardów funtów brytyjskich według obecnego kursu) w partnerstwa i udziały związane z robotaksówkami, między innymi z Lucid i Rivian. Khosrowshahi przedstawił to tak, że restrukturyzacja daje jaśniejszą odpowiedzialność i szybsze decyzje. Te dwa ruchy, cięcie i rekrutacja, to nie dwie osobne historie. To jedna decyzja, opisana z dwóch stron.

Cięcie dotyczy szczebli, nie tylko liczby zatrudnionych

Obniżka kosztów tłumaczy zwolnienia. Nie tłumaczy jednak tego konkretnego kształtu zwolnień. Gdyby Uberowi chodziło o oszczędności, równomierne procentowe cięcie w całej firmie dałoby ten sam efekt przy mniejszym zaburzeniu każdej pojedynczej funkcji. Zamiast tego firma zdecydowała się skoncentrować redukcję konkretnie na kadrze średniego szczebla, na stanowiskach siedem lub więcej poziomów poniżej dyrektora generalnego. To wybór strukturalny, a nie budżetowy.

Płaska organizacja przenosi informacje i decyzje szybciej, przynajmniej w teorii, bo między pomysłem a jego wykonaniem jest mniej warstw akceptacji. Deklarowana logika Ubera, jaśniejsza odpowiedzialność i szybsze decyzje, to zakład, że szybkość liczy się teraz bardziej niż zdolność koordynacji, którą dawały te szczeble zarządzania. To, czy ten kompromis jest słuszny, zależy całkowicie od tego, w czym Uber musi być szybki w nadchodzących latach.

Lekcja decyzyjna: restrukturyzacja pod przyszły biznes to inne ryzyko niż restrukturyzacja biznesu, który już istnieje

Oto część tej historii, której liczby w nagłówku nie mówią wprost, i nad którą powinien się zatrzymać każdy lider w UE lub w Wielkiej Brytanii, który właśnie reorganizuje firmę wokół zakładu na AI lub automatyzację. Obecne przychody Ubera w przeważającej części nadal pochodzą z przejazdów i dostaw realizowanych przez ludzkich kierowców. Robotaksówki nie są jeszcze głównym źródłem przychodów Ubera. A jednak Uber spłaszcza swoją strukturę zarządzania już teraz, przed tą transformacją, wychodząc z założenia, że płaska organizacja będzie posuwać się ku przyszłości robotaksówek szybciej niż organizacja wielowarstwowa.

To inny rodzaj ryzyka niż zwykłe zwolnienia oszczędnościowe. Zwykłe zwolnienia dopasowują organizację do przychodów, które już ma. Ta restrukturyzacja przebudowuje organizację pod przychody, które Uber spodziewa się osiągnąć. Jeśli zakład na robotaksówki wypali w terminie, Uber będzie miał już gotową płaską strukturę, której wymaga ta przyszła potrzeba, czyli realną przewagę. Jeśli zakład przyjdzie później, albo okaże się mniejszy niż oczekiwano, Uber spędzi kilka lat, prowadząc swój rzeczywisty, bieżący biznes z ludzkimi kierowcami przy cieńszej warstwie menedżerów, którzy koordynują ten biznes na co dzień. Ponad 10 miliardów dolarów już zaangażowanych u partnerów autonomicznej jazdy to ryzyko kapitałowe. Spłaszczanie struktury to ryzyko organizacyjne, podejmowane zanim ryzyko kapitałowe się zwróciło. To właśnie konkretnie i nazywalnie dzieje się tutaj: struktura zbudowana pod cel, którego firma jeszcze nie osiągnęła.

Prawdziwy dylemat, bez wyroku

Nie powiemy, czy zakład Ubera na robotaksówki jest słuszny. Nikt poza dokumentami planistycznymi Ubera nie może tego stwierdzić z pewnością we wrześniu 2026 roku, a udawanie inaczej byłoby nieuczciwe. Wiadomo natomiast, jak wygląda sam kształt decyzji, którą podjął Uber, i jest to decyzja z realnymi argumentami po obu stronach.

Argument za Uberem: szczeble zarządzania są naprawdę drogie w utrzymaniu i naprawdę wolne w przechodzeniu przez nie, a jeśli robotaksówki i tak nadejdą, niezależnie od kształtu schematu organizacyjnego Ubera, dotarcie tam z już spłaszczoną strukturą to realna przewaga, nie kosmetyczna. Argument przeciw: biznes z ludzkimi kierowcami wciąż finansuje firmę dzisiaj, a każdy menedżer usunięty z tego biznesu to jedna osoba mniej koordynująca działalność, która obecnie w pierwszej kolejności płaci za zakład na robotaksówki. Oba argumenty są prawdziwe jednocześnie. Właśnie dlatego jest to decyzja warta zbadania, a nie tylko nagłówek warty przemknięcia wzrokiem.

Co to oznacza, jeśli restrukturyzujesz firmę wokół własnego zakładu na AI

Zanim skopiujesz ruch Ubera, rozdziel dwa pytania, które łatwo ze sobą pomylić. Po pierwsze: czy nasz obecny biznes, ten, który płaci rachunki dzisiaj, naprawdę potrzebuje szczebli zarządzania, które właśnie zamierzamy usunąć? Po drugie: czy przyszły biznes, na który stawiamy, potrzebuje płaskiej struktury, która miałaby je zastąpić? Uber odpowiedział twierdząco na drugie pytanie i przyjmuje ryzyko na pierwsze. Da się to obronić tylko wtedy, gdy czas do przyszłego biznesu jest na tyle krótki, że obecny biznes nie ucierpi istotnie w międzyczasie. Ponad 500 nowych inżynierów do robotaksówek to dowód Ubera na to, że wierzy w krótki horyzont czasowy. Czy to przekonanie jest słuszne, tego nikt jeszcze nie może zweryfikować, nawet sam Uber.

Servola Journal

Robimy to dla wszystkich, którzy starają się nadążyć za tym, co technologia robi z naszym życiem. Dla ludzi, którzy ją budują, i dla ludzi, których ona dotyczy. Servola Journal istnieje po to, by to, czego się uczymy, należało do nich wszystkich.

Nikt nam za to nie płaci. Żadnych reklam, żadnego muru płacenia, za darmo dla każdego. Po prostu wierzymy, że zrozumienie tego, co dzieje się z nami wszystkimi, nie powinno zależeć od tego, kogo na to stać.

Jeśli to coś ci dzisiaj dało, powiedz nam, żebyśmy dalej to robili. Obserwuj nas, zostaw polubienie albo napisz pozytywny komentarz. Czytamy każdy jeden, i to one sprawiają, że nie przestajemy.