Amazon szykuje sześciokrotny skok dostaw dronami w niecały rok

Amazon potwierdził 19 sierpnia, że Prime Air rozszerzy się z jedenastu obszarów metropolitalnych w siedmiu stanach USA do niemal 500 miast i miasteczek do końca 2026 roku, co oznacza sześciokrotny wzrost w niecały dwanaście miesięcy. Usługa działa obecnie z lokalizacji w stanach Arizona, Florida, Kansas, Louisiana, Michigan, Nebraska i Texas, a Amazon wskazał Chicago, Atlanta, Cleveland, Syracuse i Boise jako kolejne rynki, z zapowiedzią dalszych jeszcze przed końcem roku. Każdy lot wykonuje dron MK30, przenoszący paczki o wadze do pięciu funtów (ok. 2,2 kg), z obietnicą dostawy w mniej niż 30 minut za opłatą 2,99 dolara, którą Amazon znosi przy zamówieniach Prime powyżej 50 dolarów.

Szef Prime Air, David Carbon, powiedział dziennikarzom, że firma spodziewa się wykonać w tym roku w USA 1 milion dostaw dronami - prognozę, którą 19 sierpnia opisały zarówno CNBC, jak i TechCrunch, przy okazji ogłoszenia ekspansji. Ta liczba liczy się bardziej niż sama liczba miast: to własne stwierdzenie Amazona, że model dostawy poniżej 30 minut i poniżej 3 dolarów działa już w skali mającej realne znaczenie, wykraczającej daleko poza garstkę pilotażowych przedmieść.

Wielka Brytania ma już podobne rozwiązanie, ale na ułamku skali

Prime Air wcale nie ogranicza się do USA: pierwsza działalność Amazona poza tym krajem prowadzona jest z jednego centrum realizacji zamówień o powierzchni 465 000 stóp kwadratowych w Darlington w Anglii, działającego od lutego 2026 roku. Klienci w promieniu 7,5 mili od tego miejsca mogą otrzymać przesyłki o wadze do pięciu funtów dostarczone w ciągu 60 minut lub krócej, przy użyciu tego samego drona MK30, który jest teraz skalowany w całych Stanach Zjednoczonych.

Różnica polega na pułapie zezwolenia. Brytyjski urząd lotnictwa cywilnego (CAA) zatwierdził Darlington wyłącznie na zasadzie próby, ograniczonej do 10 lotów na godzinę i 100 dostaw dziennie w dni robocze, tylko w świetle dziennym i przy dobrej pogodzie, a to zezwolenie próbne wygasa z końcem 2026 roku. Decyzja CAA w grudniu - czy tę próbę przedłużyć, rozszerzyć, czy pozwolić jej wygasnąć - to wydarzenie, które naprawdę warto śledzić.

Reszta Unii Europejskiej nie ma nawet tyle

Szersza Unia Europejska nie ma żadnego działającego punktu Prime Air, ponieważ jedyna próba Amazona załamała się, zanim zdążyła ruszyć. Włochy miały być pierwszym krajem UE z dostawami dronami, z lotami testowymi prowadzonymi przez cały 2025 rok, ale Amazon wstrzymał program 28 grudnia 2025 roku, twierdząc, że współpraca z włoskim regulatorem lotnictwa, ENAC, przebiegała dobrze, podczas gdy szersze włoskie ramy regulacyjne i biznesowe nie wspierały długoterminowej ekonomiki projektu.

Częścią problemu jest kwestia strukturalna: nie istnieje jedno wspólne zielone światło dla całej UE, odpowiadające certyfikatowi FAA. Loty dostawcze poza zasięgiem wzroku operatora (BVLOS) są w UE dopuszczane w ramach kategorii szczególnej, która wymaga oceny ryzyka SORA zatwierdzanej kraj po kraju, a brytyjski CAA od czasu Brexitu pozostaje całkowicie poza tym unijnym procesem. Ogólnokrajowy rozruch w stylu amerykańskim nie ma na kontynencie oczywistego miejsca, do którego mógłby się podłączyć, nawet gdy technologia jest już sprawdzona.

Na co europejscy operatorzy powinni teraz naprawdę patrzeć

Kluczowym punktem odniesienia dla europejskiego detalisty, kuriera czy operatora quick-commerce jest teraz konkretna data: grudniowe orzeczenie CAA z 2026 roku w sprawie tego, czy próbne zezwolenie dla Darlington zostanie przedłużone, rozszerzone, czy pozwoli mu wygasnąć. Ta jedna decyzja powie więcej o realnym tempie rozwoju dostaw dronami w Europie niż jakikolwiek unijny dokument strategiczny.

Amazon dostarczył już wzorzec, wobec którego należy oceniać każdy program pilotażowy: sześciokrotna ekspansja, dostawa poniżej 30 minut i opłata poniżej trzech dolarów, potwierdzone w skali niemal 500 miast w jednym kraju. Czekanie, aż technologia dojrzeje, nie jest już wiarygodnym powodem, by trzymać się z dala od tego rynku - dron, zasięg i ekonomika są już jawne. Jedynym otwartym pytaniem w Europie pozostaje kwestia regulacyjna, a ta ma już termin.