Seul wyłania trzech zwycięzców po konkursie sześciu firm
Południowokoreańskie Ministerstwo Nauki i ICT wybrało konsorcja prowadzone przez SK Telecom, Kakao i KT do zbudowania darmowej krajowej usługi AI, wskazując trzech zwycięzców spośród sześciu kandydatów po zamknięciu naboru 19 sierpnia 2026 roku.
Przegrani kandydaci to ESTsoft, opierający się na dwóch dekadach krajowej pracy nad oprogramowaniem, oraz dwaj mniejsi zgłoszeniowcy, MKD i Xenon, którzy wystartowali bez tworzenia konsorcjum. Zwycięzcy wnoszą skalę: SK Telecom buduje wokół własnego modelu A.X K2 z ponad tuzinem partnerów z bankowości, ochrony zdrowia i mobilności, KT skupia swoją ofertę na krajowych procesorach AI zamiast importowanych układach, a Kakao połączyło siły z działem badawczym AI grupy LG oraz trzema spółkami zależnymi LG.
Trzy konsorcja dzielą 512 kart Nvidia B200 przydzielonych na tegoroczną fazę rozwoju i pilotażu, a SK Telecom celuje w publiczną wersję beta w październiku 2026 roku z pełnym uruchomieniem przed końcem roku. Ministerstwo planuje podpisać formalne umowy o świadczenie usług ze wszystkimi trzema grupami we wrześniu i od 2027 roku zacznie pokrywać koszty operacyjne z budżetu państwa, gdy usługa ma objąć całą populację.
Prawdziwy warunek to nie darmowość, lecz koreańskość
Obietnica z nagłówka to darmowy czatbot i agent AI do usług publicznych, z którego może korzystać wszystkich 52 milionów mieszkańców Korei Południowej bez opłat i bez limitu użycia, ale techniczne zasady ministerstwa robią znacznie więcej niż tylko ustalają cenę.
Każde zwycięskie konsorcjum musi przepuścić co najmniej połowę swojej usługi przez własny krajowy model, a kolejne co najmniej 30 procent przez krajowy model innej koreańskiej firmy, tak aby żaden operator nie mógł po cichu polegać na jednym ulubionym modelu, by osiągnąć próg. Zagraniczne systemy, takie jak GPT, Gemini czy Claude, są dopuszczone tylko tam, gdzie krajowa opcja rzeczywiście nie jest w stanie wykonać zadania, a państwo nie będzie dofinansowywać żadnej części usługi opartej na nich.
| Wymóg | Próg |
|---|---|
| Własny krajowy model zwycięskiego konsorcjum | Co najmniej 50% usługi |
| Krajowe modele innych koreańskich firm | Co najmniej 30% usługi |
| Modele zagraniczne (GPT, Gemini, Claude itd.) | Tylko minimalnie niezbędne użycie, bez dotacji państwowej |
Ta struktura to nie siatka bezpieczeństwa dla kruchej branży. To gwarantowany odbiorca ostatniej instancji, wpisany w warunki publicznego kontraktu, który dotrze do większości zamożnego, mocno połączonego kraju, zanim prywatny dostawca AI w ogóle dostanie szansę na rywalizację o tych samych użytkowników ceną lub jakością.
Wzorzec, którego UE jeszcze nie wypróbowała
Bruksela spędziła dwa lata na budowaniu polityki AI wokół zasad dotyczących trenowania, wdrażania i ujawniania modeli, od poziomów ryzyka AI Act po nadzór Biura GPAI nad wiodącymi laboratoriami, ale żaden z tych mechanizmów nie czyni europejskiego rządu nabywcą krajowego modelu.
Południowokoreańskie podejście pomija warstwę regulacyjną i idzie prosto do zamówień publicznych: zamiast prosić Naver, LG czy własne laboratoria SK Telecom o rywalizację o użytkowników z ChatGPT na otwartym rynku, państwo samo buduje rynek, finansuje go z budżetu narodowego i wpisuje w kontrakt próg krajowej treści. Europejski rząd, który chciałby osiągnąć taki sam efekt dla Mistral, Aleph Alpha czy innego modelu z UE, nie potrzebowałby nowej ustawy, tylko woli prowadzenia własnej usługi AI dla obywateli tak, jak właśnie zrobił Seul.
Dla dostawców AI spoza Korei praktyczny efekt to kurczący się rynek adresowalny wewnątrz jednego kontraktu: usługi prowadzonej przez państwo, z której większość mieszkańców 52-milionowego kraju w końcu skorzysta, a którą zagraniczne laboratoria mogą zaopatrywać tylko w marginesie dopuszczonym przez ministerstwo. Jeśli choć garstka państw członkowskich UE przejmie tę strukturę zamiast samej retoryki, to właśnie tę liczbę warto obserwować, a nie nagłówek o darmowym dostępie.
Robimy to dla wszystkich, którzy starają się nadążać za tym, co technologia robi z naszym życiem. Dla ludzi, którzy ją budują, i dla ludzi, których to dotyka. Servola Journal istnieje po to, by to, czego się uczymy, należało do nich wszystkich.
Nikt nam za to nie płaci. Żadnych reklam, żadnego paywalla, za darmo dla każdego. Po prostu wierzymy, że zrozumienie tego, co dzieje się z nami wszystkimi, nie powinno zależeć od tego, kogo na to stać.
Jeśli ten tekst dał ci dzisiaj coś wartościowego, powiedz nam, żebyśmy kontynuowali. Obserwuj nas, zostaw polubienie albo napisz pozytywny komentarz. Czytamy każdy z nich i to właśnie oni utrzymują nas w ruchu.
Czytaj dalej: Francja wyklucza OpenAI z własnej cyberobrony | Brazylia nie wybiera strony w wojnie o chipy AI



