Mała runda, istniejąca już lista klientów
SweGaN ogłosił 17 sierpnia, że zamknął rundę Serii B o wartości 14 milionów dolarów, 12,09 miliona euro, poprowadzoną przez Thisbe AB i North Ventures, przy udziale również dotychczasowych akcjonariuszy. To podnosi łączne finansowanie firmy z siedzibą w Linkoping do 41 milionów dolarów od założenia. Własny dyrektor finansowy SweGaN, Stefan Axelsson, nazwał ją rundą wzrostową, terminem firmy oznaczającym finansowanie wycenione powyżej poprzedniej rundy, choć ani SweGaN, ani jego inwestorzy nie ujawnili rzeczywistej liczby.
To, co odróżnia tę rundę od typowej wczesnej rundy półprzewodnikowej, to fakt, że SweGaN nie finansuje pierwszego produktu. Firma sprzedaje już epitaksjalne płytki azotku galu na węgliku krzemu klientom, do których należą Ericsson, Saab i Politechnika Chalmers, głównie do prac nad wzmacniaczami mocy związanymi z badaniami nad 6G. To kapitał na ekspansję dla biznesu z płacącymi klientami, a nie pieniądze zalążkowe na wynik laboratoryjny.
Dlaczego materiał na płytki liczy się poza laboratorium
Azotek galu na węgliku krzemu nie jest produktem skierowanym do konsumenta, ale stoi za kilkoma sprawami, które naprawdę obchodzą europejskiego operatora. Elektronika mocy oparta na GaN działa wydajniej przy wyższych częstotliwościach niż krzem, który zastępuje, dlatego pojawia się w szybkich ładowarkach do samochodów elektrycznych, wzmacniaczach mocy stacji bazowych 5G i 6G oraz coraz częściej na etapach konwersji energii w centrach danych, gdzie każdy punkt wydajności się liczy, w miarę jak obliczenia AI podbijają zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Ten ostatni przypadek zastosowania warto obserwować. W miarę jak operatorzy centrów danych i przedsiębiorstwa energetyczne w całej Europie zmagają się z rosnącym zapotrzebowaniem na energię wynikającym z obciążeń AI, komponenty, które efektywnie przekształcają i zarządzają tą energią, nie są drobnym szczegółem, lecz częścią równania kosztów i przepustowości. Dostawca płytek zasilający ten łańcuch jest blisko tematu, który ten portal wielokrotnie już poruszał w tym roku: przepustowość sieci i zasilanie centrów danych w Europie stają się realnym ograniczeniem tego, jak szybko można budować infrastrukturę AI.
Argument zakupowy, nie inwestycyjny
Dla większości czytelników runda Serii B o wartości 12 milionów euro w szwedzkiej firmie deep tech sama w sobie nie jest wiadomością. Powód, dla którego zasługuje na miejsce na radarze zakupowym, to geografia: produkcja płytek GaN koncentruje się dziś wśród niewielkiej liczby producentów z siedzibą w Azji i Stanach Zjednoczonych. Finansowana, już generująca przychody europejska alternatywa nie zastępuje tego łańcucha dostaw, ale daje kupującemu sprzęt, telekomunikację lub centra danych, który dywersyfikuje dostawców, drugie nazwisko, do którego można zadzwonić, wsparte klientami obejmującymi już dużego europejskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego i firmę zbrojeniową.
To praktyczny wniosek dla europejskiego zespołu sprzętowego lub infrastrukturalnego: to nie jest firma, w którą warto inwestować na podstawie tego artykułu, to dostawca wart dodania do krótkiej listy zaopatrzeniowej, gdy następnym razem pojawi się do odnowienia kontrakt na komponent oparty na GaN, zwłaszcza dla zespołów już myślących o ryzyku koncentracji łańcucha dostaw w ramach szerszego unijnego dążenia do suwerenności układów scalonych.
Czytaj dalej: Czwarty dostawca DRAM pozyskuje 8,6 miliarda | Foundry Intela urosła o 31%, TSMC wciąż w grze



