Cztery kraje, jedno lato, bardzo różne rachunki
Think tank energetyczny Ember opublikował w sierpniu 2026 roku analizę europejskich fal upałów z czerwca i lipca, ustalając, że dzienny popyt na energię elektryczną wzrósł, w porównaniu z dniami poprzedzającymi fale upałów, nawet o 28 procent we Włoszech, o 23 procent na Węgrzech, o 14 procent we Francji i o 13 procent w Hiszpanii. Średnie dzienne ceny energii elektrycznej rosły równolegle: nawet o 119 procent na Węgrzech, o 44 procent we Francji, o 13 procent we Włoszech i o 7 procent w Hiszpanii w porównaniu z podobnymi dniami w poprzednich tygodniach.
Są to średnie z całych okresów upałów, które zaniżają najbardziej dotkliwe momenty. Francja i Włochy osiągnęły 24 czerwca ceny dnia następnego odpowiednio 313 i 285 euro za megawatogodzinę, a cena na Węgrzech krótko przekroczyła 900 euro za megawatogodzinę 30 czerwca - około dziesięciokrotność typowej letniej ceny na tym rynku.
RTE już publikuje liczbę, która to przewiduje
Francuski operator sieci RTE nie traktuje popytu napędzanego upałem jako niespodzianki. Własna opublikowana metodologia RTE stwierdza, że na każdy dodatkowy stopień Celsjusza upału francuskie zużycie energii elektrycznej zwykle rośnie o 0,7 do 1 gigawata, w zależności od pory dnia, w miarę jak rośnie obciążenie klimatyzacją i chłodzeniem w domach, biurach i centrach danych. Ta jedna liczba to dane planistyczne, które każdy operator z ekspozycją na francuskie obciążenie może wykorzystać bezpośrednio: pięciostopniowa fala upałów nie jest abstrakcyjnym ryzykiem, lecz konkretnym, skwantyfikowanym przez RTE zdarzeniem popytowym rzędu kilku gigawatów.
Ta sama fizyczna logika wyjaśnia, dlaczego nie tylko Francja, ale także Włochy i Węgry odnotowały najbardziej wyraźne ruchy popytu i cen. Sieć węgierska, mniejsza i słabiej połączona niż francuska, wchłonęła porównywalny wzrost popytu związany z chłodzeniem przy znacznie mniejszym marginesie, co w dużej mierze wyjaśnia, dlaczego jej wzrost cen przewyższył sąsiadów o rząd wielkości.
Ta sama fala upałów, cztery różne krzywe kosztów
Cztery kraje śledzone przez Ember pokazują, że ekspozycja na fale upałów to nie jedna europejska historia, lecz cztery odrębne krzywe kosztów, a tylko porównanie kraj po kraju pokazuje, które rynki niosą najostrzejsze ryzyko ogona.
| Kraj | Wzrost popytu | Wzrost ceny | Osiągnięty szczyt ceny |
|---|---|---|---|
| Włochy | +28% | +13% | 285 EUR/MWh (24 czerwca) |
| Węgry | +23% | +119% | ponad 900 EUR/MWh (30 czerwca) |
| Francja | +14% | +44% | 313 EUR/MWh (24 czerwca) |
| Hiszpania | +13% | +7% | nie podano osobno |
Węgry są wartością odstającą, która ma znaczenie dla planowania ryzyka: wzrost popytu był tam mniejszy niż we Włoszech, jednak wzrost cen był ponad pięciokrotnie większy - dokładnie ten wzorzec, jakiego można się spodziewać po mniejszym, mniej płynnym rynku pochłaniającym ten sam fizyczny szok.
Energia słoneczna utrzymała stabilną średnią - nie szczyt
Własne ujęcie Ember przypisuje energii słonecznej zasługę pomocy europejskiej sieci w przetrwaniu fal upałów bez przerw w dostawach: średnia produkcja słoneczna podczas fal upałów była o 17 procent wyższa od normy we Francji i na Węgrzech, o 5 procent wyższa w Hiszpanii i na normalnym poziomie we Włoszech, a energia słoneczna dostarczyła 25 procent energii elektrycznej UE zarówno w czerwcu, jak i w lipcu 2026 roku - pierwsze miesiące w historii, które osiągnęły ten udział. To prawdziwy wynik dla stabilności sieci.
To także inne pytanie niż to, ile faktycznie płaci nabywca narażony na ceny spot. Krótki szczyt na Węgrzech powyżej 900 euro za megawatogodzinę wystąpił podczas tej samej fali upałów, której Ember przypisuje silną produkcję słoneczną - energia słoneczna podniosła średnie dostawy, ale nie powstrzymała ceny przed skokiem około dziesięciokrotnym w najbardziej dotkliwym momencie szczytowego popytu, dokładnie wtedy, gdy firma z umową na energię indeksowaną lub spot odczuwa koszt.
Sprawdź, po której stronie krzywej cenowej jest twoja umowa
Praktyczne pytanie dla firmy z UE prowadzącej obliczenia, chłodzenie lub inną działalność energochłonną nie brzmi, czy energia słoneczna pomogła sieci tego lata - pomogła -, lecz czy własna umowa na energię jest stała, zabezpieczona umową zakupu energii (PPA), czy narażona na ceny spot i indeksowane, które właśnie zmieniły się dwucyfrowo w czterech różnych krajach, a w jednym z nich o 119 procent. Liczba RTE wynosząca 0,7 do 1 gigawata na stopień to użyteczny wskaźnik planistyczny dla każdego operatora z francuskim obciążeniem; warto poprosić o równoważną elastyczność każdego krajowego operatora sieci dla każdego innego rynku, od którego zależy firma.
Własne doświadczenie Węgier wskazuje drugą połowę odpowiedzi: udział strony popytowej, w którym duzi odbiorcy dobrowolnie ograniczają lub przesuwają obciążenie w najbardziej napiętych godzinach, został przez analityków uznany za pomoc w złagodzeniu letniego napięcia w kraju. Dla firmy, która nie może w pełni zabezpieczyć swojej ekspozycji, budowanie elastyczności operacyjnej pozwalającej ograniczyć obciążenie przy prognozowanej fali upałów to najtańsze ubezpieczenie przed kolejną godziną po 900 euro.
Czytaj dalej: Piąta fala upałów wywindowała ceny energii | NuScale: przychody -99%, gotówka na 1,9 mld $



