Głośnik bez ekranu i pozew na 41 stronach
Apple złożyło 10 lipca 2026 roku 41-stronicowy pozew w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Północnego Okręgu Kalifornii w San Jose. Pozwanymi są OpenAI, studio sprzętowe io Products oraz dwie wymienione z imienia i nazwiska osoby, które wcześniej pracowały w Apple. Ton nadaje samo sformułowanie Apple: firma oskarża OpenAI o zorganizowanie procederu "na każdym szczeblu, od członków personelu technicznego po szefa działu sprzętu."
Dwie wymienione osoby to Tang Tan, szef działu sprzętu OpenAI, który spędził w Apple około 24 lata i awansował na wiceprezesa odpowiedzialnego za projektowanie iPhone'a i Apple Watch, zanim w 2024 roku odszedł do io Products, oraz Chang Liu, członek personelu technicznego OpenAI. Pozew Apple oskarża Tana o wysyłanie sobie mailem informacji o dostawcach i proszenie kandydatów o przynoszenie na spotkania części sprzętowych Apple, a Liu o pobieranie poufnych plików i uczenie kolegi, jak je kopiować.
Produktem w centrum sporu jest pierwsze urządzenie sprzętowe OpenAI, opisywane jako inteligentny głośnik bez ekranu, okrągły i mniej więcej wielkości krążka hokejowego, opracowany wspólnie ze studiem projektowym Jony'ego Ive'a, LoveFrom, za pośrednictwem io Products, które OpenAI przejęło za 6,4 miliarda dolarów w maju 2025 roku. Plotki mówią o cenie 300 do 400 dolarów i premierze w 2027 roku.
Odpowiedź OpenAI: wina leży po stronie zamków samego Apple
OpenAI złożyło wniosek o oddalenie pozwu 5 sierpnia 2026 roku. Język jest równie ostry jak w przypadku Apple: wniosek nazywa pozew "zgniłym do szpiku" i twierdzi, że został "wyraźnie złożony bez odpowiedniego dochodzenia i zbudowany na selektywnie cytowanej komunikacji oraz zwyczajnym zachowaniu pozbawionym kontekstu."
Głównym argumentem prawnym jest bezpieczeństwo samego Apple, a nie zachowanie OpenAI. OpenAI twierdzi, że Apple pozwalało pracownikom używać prywatnych kont iCloud do pracy i nigdy nie zablokowało dostępu odchodzącego inżyniera, a jeden z menedżerów miał podobno pozostać zalogowany na koncie iCloud byłego pracownika, aby przenieść pliki. Jeśli Apple nie potrafiło utrzymać materiału w tajemnicy wewnętrznie, argumentuje OpenAI, nie może teraz twierdzić, że materiał ten spełniał prawny próg tajemnicy handlowej. OpenAI dodaje, że nie ma "żadnego zastosowania, potrzeby ani chęci wobec tajemnic handlowych Apple" i buduje "coś zupełnie nowego i innego niż wszystko w Apple."
Apple złożyło odpowiedź 8 sierpnia 2026 roku, nazywając zachowanie OpenAI "powtarzającymi się przypadkami umyślnej kradzieży." Obie strony będą argumentować swoje wnioski 1 października 2026 roku przed sędzią federalnym Edwardem Davilą, który przejął sprawę w lipcu po jej przekazaniu przez sędziego magistrackiego.
To wcale nie jest historia o sztucznej inteligencji
Po usunięciu otoczki sztucznej inteligencji sprawa staje się historią rekrutacyjną, która mogłaby się wydarzyć w każdej kapitałochłonnej branży z bogatym w talenty rywalem w pobliżu: farmacji, półprzewodnikach, lotnictwie, inżynierii motoryzacyjnej. Wartą przestudiowania czyni ją to, że obie firmy jednocześnie się pozywają i nadal robią ze sobą interesy.
Podział na 400 pracowników i 40 listów to prawdziwa historia. Pokazuje, jak zwyczajna stała się rekrutacja krzyżowa na ciasnym, dobrze opłacanym technicznym rynku pracy, i jak jeden pozew może zamienić lata rutynowej rekrutacji w postępowanie dowodowe obejmujące dziesiątki osób, które nigdy nie spodziewały się, że zostaną wciągnięte w spór sądowy.
Sprawa pokazuje też dwie najtańsze linie obrony dostępne firmie zatrudniającej od rywala: wskazanie na luźne kontrole dostępu samego powoda oraz udowodnienie, że nowa praca różni się na tyle, że stare tajemnice nie mogły zostać wykorzystane. Obie linie obrony działają tylko wtedy, gdy zostały udokumentowane, zanim ktoś pozwał, nie potem. Europejscy pracodawcy również nie powinni traktować tego jako ryzyka wyłącznie amerykańskiego: unijna dyrektywa o tajemnicach handlowych tworzy porównywalną odpowiedzialność dla każdej firmy, która rekrutuje personel niosący ze sobą poufne informacje konkurenta, więc te same nawyki obowiązują też po tej stronie Atlantyku.
Cztery kroki przed zatrudnieniem od rywala
Wprowadź trzy nawyki, zanim złożysz ofertę inżynierowi konkurenta. Odbierz każdemu odchodzącemu pracownikowi dostęp do systemów wewnętrznych i kont w chmurze w ostatnim dniu pracy i sprawdź, czy rzeczywiście do tego doszło; właśnie to zaniedbanie Apple jest dziś sednem obrony OpenAI. Poinformuj nowych pracowników na piśmie, że nie wolno im przynosić poufnych materiałów, kryptonimów ani sprzętu byłego pracodawcy na rozmowy kwalifikacyjne ani do nowego miejsca pracy, i przechowuj podpisane potwierdzenie.
Udokumentuj różnicę techniczną między starym a nowym stanowiskiem nowego pracownika, ponieważ "budujemy coś innego" jest obroną tylko wtedy, gdy da się to później udowodnić. I nie zakładaj, że trwająca relacja biznesowa z firmą, z której rekrutujesz, ochroni cię, gdy zacznie się spór sądowy: Apple i OpenAI dowodzą, że partnerstwo i pozew mogą toczyć się równolegle.
Czytaj dalej: Apple pozywa OpenAI o kradzież tajemnic sprzętowych | Porzucenie nazwy nie zakończyło procesu



