Propozycja Pekinu: Otwartość jako odpowiedzialny wybór
Xi Jinping zakończył 18. szczyt BRICS w Nowym Delhi 13 września planem złożonym z pięciu punktów dla bloku, z których jednym jest strefa otwartego AI BRICS. "Chiny będą pionierem w tworzeniu społeczności open source AI BRICS, będą wspierać współpracę przy rozwijaniu i stosowaniu dużych modeli językowych, organizować specjalistyczne seminaria i szkolenia z AI oraz budować otwarty ekosystem AI", powiedział Xi. Przekaz był jednoznaczny: chińskie laboratoria już dostarczają światowej klasy modele o otwartych wagach, których kod i parametry może sprawdzić i dostosować każdy, podczas gdy czołowe laboratoria amerykańskie trzymają swoje najbardziej zaawansowane modele zamknięte.
Ten przekaz ma realnych odbiorców. Otwarta licencja jawi się jako bardziej odpowiedzialny i możliwy do skontrolowania wybór dla nabywcy, który w ogóle nie może zweryfikować danych treningowych ani testów bezpieczeństwa zamkniętego modelu. Pekin liczy na to, że ten przekaz dobrze się przyjmie także na rynkach, w tym w UE, które od trzech lat piszą przepisy dotyczące przejrzystości AI.
Bruksela już odpowiedziała, tylko nie tak, jak to brzmi
| Obowiązek na mocy artykułu 53 AI Act | Zwolniony model o otwartych wagach | Model o ryzyku systemowym lub z zamkniętą licencją |
|---|---|---|
| Dokumentacja techniczna | Niewymagana | Wymagana |
| Pakiet informacji dla dalszych uczestników łańcucha | Niewymagana | Wymagana |
| Polityka zgodności z prawem autorskim | Nadal wymagana | Wymagana |
| Podsumowanie treści treningowych | Nadal wymagana | Wymagana |
Artykuł 53 ust. 2 unijnego AI Act rzeczywiście daje wolnemu modelowi o otwartym kodzie źródłowym, z publicznie dostępnymi parametrami, realne zwolnienie, znosząc obowiązki dokumentacji technicznej i pakietu informacji dla dalszych uczestników łańcucha, które każdy inny dostawca AI ogólnego przeznaczenia musi spełniać na mocy artykułu 53 ust. 1, którego egzekwowanie rozpoczęło się 2 sierpnia 2026 roku. A więc intuicja, że otwartość oznacza mniej biurokracji, sama w sobie nie jest błędna. Jest ona jednak warunkowa w sposób, o którym propozycja BRICS w ogóle nie wspomina: zwolnienie obowiązuje tylko poniżej progu ryzyka systemowego określonego w AI Act na poziomie 10 do potęgi 25 operacji zmiennoprzecinkowych treningu. Nigdy nie obejmuje ono polityki praw autorskich ani podsumowania treści treningowych, niezależnie od licencji.
To zwolnienie zbudowano z myślą o małych modelach, nie o flagowych
Licencja nie zmniejsza skali procesu treningowego modelu. Próg ryzyka systemowego to liczba określająca moc obliczeniową. Najbardziej zaawansowane modele o otwartych wagach, z których Chiny są najbardziej dumne, czyli te wystarczająco duże, by konkurować możliwościami z zamkniętymi laboratoriami amerykańskimi, to właśnie te, które najprawdopodobniej osiągają ten próg lub go przekraczają. Gdy tylko tak się stanie, zwolnienie z artykułu 53 ust. 2 przestaje obowiązywać, a dostawca zaczyna być zobowiązany do spełnienia całego pakietu z artykułu 53 ust. 1: dokumentacji technicznej i pakietu informacji dla dalszych uczestników łańcucha, oprócz obowiązków dotyczących praw autorskich i podsumowania treningu, które nigdy nie zniknęły. Mniejszy, prawdziwie otwarty model hobbystyczny zachowuje zwolnienie. Flagowy model, na tyle dobry, by stać się głównym punktem geopolitycznej propozycji, jest tym, który najmniej prawdopodobnie się do niego kwalifikuje.
To nie jest luka, której Bruksela zapomniała zamknąć. Jest wręcz przeciwnie: wyjątek dla ryzyka systemowego istnieje właśnie po to, aby to skala, a nie rodzaj licencji, decydowała o tym, ile dokumentacji model jest winien rynkowi, na którym działa.
Co to zmienia dla nabywcy z UE lub Wielkiej Brytanii
Sprawdzanie licencji modelu przed sprawdzeniem jego śladu mocy obliczeniowej użytej do treningu odwraca pytanie o zgodność z przepisami. Operator oceniający chiński model o otwartych wagach pod kątem przejrzystości, którą promuje Pekin, powinien zapytać o konkretną liczbę FLOPS oraz o to, czy dostawca dokonał oceny ryzyka systemowego, zamiast traktować samą otwartą licencję jako dowód czegokolwiek w świetle prawa unijnego. Jeśli ta liczba osiąga próg lub go przekracza, nabywca ma do czynienia z dostawcą spoza UE, który jest winien pełną dokumentację techniczną i informacje dla dalszych uczestników łańcucha na mocy reżimu, który ma dużo mniejszą praktyczną motywację do przestrzegania niż dostawca z siedzibą w UE. Polski punkt kontaktowy, taki jak UODO lub polski urząd ds. AI, prawdopodobnie zadałby najpierw właśnie to pytanie: jaka jest konkretna liczba FLOPS, a nie jaka etykieta licencji widnieje na karcie modelu.
Propozycja Pekinu i przepis Brukseli nie są ze sobą sprzeczne, po prostu odpowiadają na różne pytania. Jedno dotyczy tego, kto może sprawdzić wagi modelu. Drugie dotyczy tego, kto musi przedstawić dokumentację dowodzącą, na czym model został wytrenowany i jak się zachowuje. Nabywca, który myli te dwie kwestie, jest o jedną ocenę ryzyka systemowego od nieprzyjemnej niespodzianki w zakresie zgodności z przepisami.
Czytaj dalej: Bruksela Może Teraz Usunąć Model AI Z Rynku UE | Unijni regulatorzy mogą teraz nakładać na firmy AI kary w wysokości 7% obrotu



