Co zmienia się 1 lipca
1 lipca 2026 Microsoft podnosi ceny cennikowe swoich głównych pakietów 365. Office 365 E3 idzie z 23 na 26 dolarów za użytkownika miesięcznie, wzrost o 13 procent; Microsoft 365 Business Basic z 6 na 7 dolarów, plus 16 procent; a kilka poziomów enterprise rośnie o 5 do 8 procent. Podwyżka nie dotyka wszystkich tego samego dnia. Obowiązuje od następnego odnowienia każdej umowy, więc prawdziwy rachunek przychodzi wtedy, gdy kończy się twój okres.
Podana przyczyna to nowe funkcje, od Defender for Office po rozszerzenia Copilot Chat. Dla części nabywców może to być uczciwa wartość. Punkt strukturalny jest inny: cena pakietu, który większość traktuje jako stałą infrastrukturę, skoczyła dwucyfrowo w dniu wybranym przez Microsoft i może skoczyć ponownie. Zależność, której nie możesz wycenić na nowo, kontroluje ktoś inny.
Dlaczego rządy poruszyła cena, a nie zasada
Argumenty o suwerenności wobec amerykańskiego oprogramowania krążą w Europie od lat bez większych skutków. Zmieniło się to, że linia kosztów i linia polityczna wreszcie wskazały ten sam kierunek. 8 kwietnia 2026 rząd Francji nakazał każdemu ministerstwu przeniesienie 2,5 miliona stanowisk poza Microsoft i inne nieeuropejskie oprogramowanie, z mapami drogowymi ograniczania zależności do jesieni 2026. Minister ujął to wprost: państwo nie może godzić się na to, by jego dane, infrastruktura i decyzje strategiczne zależały od rozwiązań, których zasad, cen i ryzyk nie kontroluje.
To nie jest ambicja na papierze. Szlezwik-Holsztyn przeniósł już blisko 80 procent z 30.000 stanowisk na LibreOffice i Linux, zastępuje Exchange przez Open-Xchange i Thunderbird i spodziewa się oszczędności ponad 15 milionów euro rocznie. Duńskie ministerstwo cyfryzacji rozpoczęło ten sam krok jesienią 2025. Dwa lata temu były to projekty pilotażowe. Dziś to wdrożenia referencyjne z opublikowanymi budżetami i obsadą, dokładnie to, czego prywatny nabywca potrzebuje, by uwierzyć, że migracja jest realna.
Ruch właściciela: wyceń wyjście przed odnowieniem
Większość prywatnych właścicieli nie wyrwie Microsoftu w tym roku i nie powinna. Przeszkolenie, praca migracyjna, odpowiedzialność za bezpieczeństwo, którą bierze się na siebie przy odejściu od zarządzanego pakietu, oraz integracje, które po cichu od niego zależą, to realne koszty, a otwarte oprogramowanie nie jest darmowe. Ale jest różnica między pozostaniem, bo Microsoft to najlepsza odpowiedź, a pozostaniem, bo nigdy nie wyceniono alternatywy. Tylko to pierwsze jest decyzją.
Praktyczny krok to zbudowanie opcji wyjścia, niekoniecznie jej użycie. Zinwentaryzuj, co naprawdę działa na stosie Microsoftu, oblicz etapowe przejście dla dwóch lub trzech najcięższych zależności i określ kwotę oraz termin, zanim dotrze kolejna oferta odnowienia. Wyceniona opcja wyjścia zmienia rozmowę o odnowieniu, nawet jeśli nigdy nie zmigrujesz, bo siła przetargowa, którą możesz udokumentować, to siła, którą dostawca widzi.
Czytaj dalej: Suwerenna chmura ma teraz ocenę · Europa buduje sfederowaną chmurę



