Plan powstały na wyjeździe na Hawajach

W styczniu 2026 roku Mark Zuckerberg zebrał swoich najważniejszych menedżerów w swojej posiadłości na Hawajach, by zaprojektować to, co wewnętrzne dokumenty nazywały Projektem OT, skrótem od Organization Transformation. Celem była Meta "natywnie oparta na AI": agenci AI mieli przejąć znaczną część codziennej pracy tysięcy pracowników, nadzorowani przez niewielkie, bogate w talenty zespoły ludzkie. Planowanie scenariuszy reorganizacji zakładało redukcję niektórych zespołów nawet o 60 procent, jak prognozowała jedna z dyrektorek HR - redukcję, która mogłaby dorównać lub przewyższyć zwolnienia Meta z lat 2022-2023, obejmujące około 25 procent załogi.

Meta przeprowadziła pierwszą falę w maju: zwolniono około 10 procent globalnej załogi, a około 7000 pracowników przeniesiono do zespołów skupionych na AI. Miała nastąpić druga, większa fala. Nigdy do niej nie doszło.

Liczby, które ją zatrzymały

Zuckerberg odwołał drugą falę 19 maja 2026 roku, tuż przed jej planowanym startem, a przyczyny widać we własnych wewnętrznych liczbach Meta. Produkcja kodu generowanego przez AI mocno wzrosła, ale praca, która faktycznie trafiała do użytkowników, nie nadążała w tym samym tempie, a systemy zbudowane pod kątem szybkości wprowadziły nowe ryzyko.

WskaźnikZmiana pod naporem strategii natywnej AI
Kod generowany przez AIPlus 220 procent
Wdrożone funkcje widoczne dla użytkownikaTylko plus 36 procent
Poważne incydenty techniczne i bezpieczeństwaPlus 40 procent

Jeden z tych incydentów stał się publiczny: hakerzy wykorzystali własnego bota wsparcia opartego na AI od Meta, by uzyskać dostęp do głośnych kont na Instagramie. Tymczasem pracownicy obawiali się całkowitego zastąpienia i zalewali wewnętrzne systemy skargami, a inwestorzy zaczęli zadawać trudniejsze pytania o zwrot z wydatków Meta na AI, szacowanych na nawet 145 miliardów dolarów w 2026 roku.

Dlaczego to ma znaczenie poza Meta

Meta miała każdą przewagę, jakiej mogłaby chcieć reorganizacja natywna w AI: własne najlepsze modele, nieograniczoną wewnętrzną moc obliczeniową i dyrektora generalnego osobiście wspierającego plan od wyjazdu w styczniu. Mimo to nie udało się jej wystarczająco szybko zamknąć luki między aktywnością AI a wynikiem AI, by uzasadnić drugą falę zwolnień, a próba wprowadziła incydenty bezpieczeństwa, których wcześniej nie było.

Zuckerberg powiedział pracownikom wprost, że "trajektoria rozwoju agentów przez co najmniej ostatnie cztery miesiące tak naprawdę nie przyspieszyła tak, jak oczekiwaliśmy", oraz że cele reorganizacji "jeszcze się nie ziściły." To rzadkie, jawne przyznanie się firmy, która ma wszelkie powody, by twierdzić coś przeciwnego.

Lekcja decyzyjna dla twojego własnego planu AI

Błędem nie była próba reorganizacji natywnej w AI, lecz mierzenie niewłaściwej rzeczy przy jej realizacji. Wygenerowany kod to wskaźnik aktywności; wdrożone funkcje i uniknięte incydenty to wskaźniki wyniku, a własne liczby Meta pokazują, że te dwie kategorie poruszały się w przeciwnych kierunkach przez miesiące, zanim ktokolwiek zareagował.

Zanim zaangażujesz personel w plan oparty na agentach AI, ustal najpierw wskaźniki wyniku - kod wdrożony do produkcji, rozwiązane zgłoszenia wsparcia, wprowadzone incydenty - i wymagaj, by poruszały się razem, zanim rozszerzysz cięcia, które już to zakładają.