Pięć reaktorów, dziewięć tygodni, jeden termin
23 maja 2025 roku prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze 14301, tworząc program Reactor Pilot Program Departamentu Energii z konkretnym, publicznym celem: doprowadzić co najmniej trzy prywatnie opracowane reaktory testowe, zlokalizowane poza laboratoriami narodowymi, do krytyczności do 4 lipca 2026. Nastąpił sprint. Jednostka Mark-0 firmy Antares Nuclear osiągnęła krytyczność w Idaho National Laboratory 4 czerwca. Ward 250 firmy Valar Atomics nastąpił 18 czerwca w Utah San Rafael Energy Lab. Reaktor Unity firmy Deployable Energy osiągnął krytyczność przy zerowej mocy w Idaho National Laboratory 30 czerwca. Aalo Atomics zamknęło grupę 4 lipca 2026 roku, dokładnie w dniu terminu, również w Idaho National Laboratory.
Groves Isotope Test Reactor firmy Oklo był piąty, osiągając krytyczność 6 sierpnia 2026 roku na terenie w Lockhart w Teksasie, pięć tygodni po pierwotnym terminie, ale w ramach tego samego programu. To także pierwsza jednostka Reactor Pilot Program zbudowana na prywatnym gruncie zamiast na własności federalnej lub stanowej. Dyrektor generalny Oklo, Jacob DeWitte, nazwał osiągnięcie krytyczności w mniej niż rok 'niewiarygodnym kamieniem milowym', a wiceminister energii ds. energii jądrowej, Ted Garrish, przypisał zasługę bezpośrednio rozporządzeniu wykonawczemu, mówiąc, że Groves jest 'częścią odrodzenia amerykańskiego przemysłu jądrowego'.
Co krytyczność tutaj naprawdę oznacza
Krytyczność to moment, w którym reaktor jądrowy podtrzymuje własną reakcję łańcuchową rozszczepienia bez zewnętrznego źródła neutronów. To realne osiągnięcie inżynieryjne i niezbędny krok w stronę produkcji energii, ale nie jest to równoznaczne z produkcją energii, a żaden z tych pięciu reaktorów tego nie robi. Cała piątka została zatwierdzona bezpośrednio przez Departament Energii na mocy własnych ustawowych uprawnień lokalizacyjnych, ścieżki stworzonej specjalnie po to, by ominąć wieloletni proces zezwoleń Part 50 czy Part 52 Nuclear Regulatory Commission, który każdy komercyjny reaktor podłączony do sieci w USA nadal musi zakończyć, zanim będzie mógł sprzedawać energię elektryczną.
Groves dokładnie ilustruje tę lukę. Jednostka jest zatwierdzona do mocy 100 megawatów elektrycznych, ale nigdy nie była eksploatowana nawet w pobliżu tej mocy, a Oklo wyraźnie deklaruje, że jednostka nie będzie produkować izotopów komercyjnych; jej zadaniem jest stworzenie technicznych i operacyjnych podstaw pod przyszłą wersję komercyjną. Reaktor Unity firmy Deployable Energy poszedł jeszcze dalej we własnym opisie, osiągają to, co firma nazwała krytycznością przy zerowej mocy. Żaden z pięciu nie ma obowiązującej umowy zakupu energii, a żaden nie jest podłączony do sieci elektrycznej.
Osobny, wolniejszy projekt, który naprawdę liczy się dla centrum danych
Komercyjny projekt mocy Oklo, nazwany Aurora, to projekt odrębny od Groves, który przechodzi zwykłą ścieżkę oceny Nuclear Regulatory Commission, a nie skrót Departamentu Energii. Jednostka Aurora jest w budowie w Idaho National Laboratory, a Oklo osobno zaproponowało projekty Aurora związane z kampusem wspieranym przez Meta w Ohio oraz z bazą lotniczą Eielson na Alasce. To ten projekt reaktora, który ostatecznie zasiliłby centrum danych lub przyłączenie do sieci, i porusza się według konwencjonalnego, dłuższego kalendarza regulacyjnego, którego data krytyczności Groves nie zmienia.
To samo rozdzielenie dotyczy pozostałych czterech firm pilotażowych. Valar Atomics nadal promuje flotę reaktorów komercyjnych za swój miliardowy rundy Serii B, o której Servola pisała 3 sierpnia, a Antares Nuclear, Aalo Atomics i Deployable Energy mają każda jeszcze przed sobą własną drogę do licencjonowanej jednostki komercyjnej. To, że reaktor testowy osiąga krytyczność, dowodzi, że leżąca u podstaw fizyka i sprzęt działają w małej skali. Nie dowodzi pozwolenia na budowę, podpisanego kontraktu energetycznego ani daty dostawy.
Co europejski nabywca powinien naprawdę sprawdzić
Dla firmy z UE lub Wielkiej Brytanii, która rozważa ofertę dostawcy małych reaktorów modułowych na energię na miejscu lub dedykowaną energię jądrową, coraz częściej powiązaną z popytem na moc obliczeniową AI, 'nasz reaktor osiągnął krytyczność' to twierdzenie prawdziwe, ale wąskie. Przydatne pytanie brzmi, na jakiej ścieżce regulacyjnej znajduje się konkretna jednostka: reaktor testowy w ramach Reactor Pilot Program Departamentu Energii, komercyjna certyfikacja projektu Part 52 Nuclear Regulatory Commission, czy projekt rozpatrywany przez krajowy regulator wewnątrz UE. Równie ważne jest drugie pytanie: czy reaktor, który stał się krytyczny, to ten sam projekt i ten sam obiekt umownie przeznaczony do ostatecznego zasilania waszej energii, czy osobna jednostka demonstracyjna zbudowana, by zdążyć na zupełnie inny termin.
Warto też jasno powiedzieć, co się nie przenosi. Uprawnienia Reactor Pilot Program opierają się na amerykańskim federalnym prawie lokalizacyjnym oraz na rozporządzeniu wykonawczym, które dotyczy amerykańskiego gruntu federalnego oraz, w przypadku Groves, prywatnego gruntu wewnątrz Stanów Zjednoczonych. Nic z tego nie skraca procedury zezwoleń w Niemczech, Francji czy jakimkolwiek innym państwie członkowskim UE, gdzie obowiązuje krajowy regulator z własnym harmonogramem oceny i własnym procesem konsultacji publicznych, niezależnie od tego, jak szybko amerykański reaktor demonstracyjny tej samej firmy stał się krytyczny.
Czytaj dalej: Reaktor o mocy 10 kilowatów zebrał właśnie miliard | Europa nie kupi reaktora, który sfinansowały Stany



