Zawiadomienie o odnowieniu z dwojgiem drzwi
Wiadomość zrobiła to, co robią wiadomości o odnowieniu. Wyjaśniała, że Microsoft 365 zawiera już Copilota, że abonament odnowi się po wyższej cenie i że abonent może przyjąć zmianę albo zrezygnować. Dwoje drzwi, wyraźnie oznaczonych, i termin na wybór.
Były jeszcze trzecie drzwi. Microsoft zachował zestaw planów Classic, które prowadziły dawne funkcje po dawnej cenie, i kto chciał taki plan, mógł go dostać. Tego, czego zawiadomienia o odnowieniu nie zrobiły, zgodnie z pozwem złożonym przeciwko spółce w Australii, było wskazanie, że plany Classic w ogóle istnieją. Stawały się widoczne dopiero po tym, jak klient rozpoczął procedurę rezygnacji.
29 lipca brytyjski urząd Competition and Markets Authority wszczął własne postępowanie w sprawie tych samych praktyk w Wielkiej Brytanii. Bada, czy klienci otrzymali istotne informacje o planach i o różnicy w koszcie, których potrzebowali, aby zrozumieć swoje możliwości przed podjęciem decyzji. Urząd nie doszedł do żadnych wniosków i nie stwierdzono, aby Microsoft naruszył prawo.
Zarzucane jest pominięcie, a nie podwyżka
Nikt nie twierdzi, że Microsoft musiał utrzymać ceny. Dostawca może dodać funkcję i pobierać za nią opłatę, może też wycofać stary poziom usługi. To, co bada teraz trzech odrębnych regulatorów, jest węższe i bardziej niewygodne: czy zawiadomienie o odnowieniu stawiające wybór między przyjęciem a rezygnacją wprowadza w błąd, gdy trzecia, tańsza możliwość znajduje się za przyciskiem rezygnacji.
Australijski pozew podaje liczby. Australian Competition and Consumer Commission wystąpiła do sądu federalnego 27 października 2025 roku w sprawie komunikatów wysłanych do około 2,7 miliona abonentów i wskazała trzy konkretne materiały: wpis na blogu z 31 października 2024 roku oraz wiadomości z 9 stycznia i 13 kwietnia 2025 roku. Personal wzrósł ze 109 do 159 dolarów australijskich rocznie, a Family ze 139 do 179. Przewodnicząca Gina Cass-Gottlieb oświadczyła, że Microsoft pominął wszelkie odniesienia do planów Classic i ukrywał ich istnienie do czasu, aż abonenci rozpoczęli rezygnację. Urząd domaga się kar, zakazów, rekompensat dla konsumentów oraz kosztów postępowania.
Włoski urząd ochrony konkurencji bada, czy Microsoft dał konsumentom dość informacji, by ocenić zmianę. Trzy jurysdykcje, trzy porządki prawne i w każdym ten sam zarzut: najtańsza możliwość istniała naprawdę i nie została zaproponowana.
Powołany przepis sięga dalej niż sztuczna inteligencja
Szczegółem, który najbardziej liczy się dla każdego, kto sprzedaje abonamenty, jest to, po którą ustawę sięgnęła CMA. Nie wszczęła sprawy na podstawie Digital Markets, Competition and Consumers Act, reżimu zbudowanego dla przedsiębiorstw o strategicznej pozycji rynkowej. Wszczęła ją na podstawie ogólnego prawa o nieuczciwych praktykach rynkowych.
Ten wybór odbiera wygodną wykładnię. Sprawa oparta na reżimie rynków cyfrowych mówi coś o wielkości Microsoftu i bardzo mało o wszystkich innych. Sprawa oparta na ogólnym prawie konsumenckim mówi, że standard dotyczy samej wiadomości o odnowieniu, kimkolwiek byłby nadawca. Wbudowanie funkcji sztucznej inteligencji w istniejący plan i przecenienie go przy odnowieniu jest już udokumentowanym wzorcem z toczącym się badaniem, a badana jest informacja, nie siła rynkowa.
Co zrobić przed własnym terminem odnowienia
Wniosek dla kupującego jest prosty i wart zastosowania jeszcze w tym tygodniu. Gdy dostawca napisze, że plan zawiera teraz asystenta sztucznej inteligencji i że cena odpowiednio się zmienia, potraktuj dwie możliwości z pisma jako te, które dostawca postanowił wymienić, a nie jako pełną listę. Zapytaj na piśmie, czy istnieje poziom usługi zachowujący obecne funkcje w obecnej cenie. Tutaj istniał, zarówno w Personal, jak i w Family, o 25 funtów rocznie taniej.
Kto sam sprzedaje w abonamencie, ma ryzyko po drugiej stronie. Ścieżki utrzymania klienta buduje się zwykle tak, aby najtańsza oferta pojawiała się w chwili największej gotowości do odejścia, co rozsądnie chroni marżę i jest dokładnie tym rozwiązaniem, któremu przygląda się teraz trzech regulatorów. Pytanie do własnej ścieżki odnowienia jest proste: czy istnieje cena, którą przyznalibyśmy na życzenie, a której nie wymieniamy, dopóki ktoś nie spróbuje odejść? Jeśli odpowiedź brzmi tak, ta luka przestała być wyłącznie dźwignią wzrostu.
Mimo to: postępowanie to jeszcze nie wyrok
CMA wyraźnie zaznaczyła, że jest na wczesnym etapie i nie ustaliła, by Microsoft naruszył prawo konsumenckie. Postępowania bywają zamykane bez środków, a plany Classic były realnie dostępne dla tych, którzy je znaleźli. Microsoft dał ponadto dotychczasowym abonentom nowe funkcje bez dopłaty aż do terminu ich odnowienia, co nie jest zachowaniem spółki chcącej po cichu wystawiać rachunki.
Nic z tego nie zmienia sedna operacyjnego. Cokolwiek CMA rozstrzygnie w sprawie Microsoftu, standard prowadzony teraz w trzech miejscach brzmi tak, że przedsiębiorstwo zmieniające plany abonamentowe jest winne klientom jasną i terminową informację o możliwościach, zanim ci zdecydują. To wymóg wobec konstrukcji usługi i obowiązuje przy najbliższym cyklu odnowień, a nie na końcu sporu.
Czytaj dalej: Microsoft szkolił własnych handlowców, by nazywali Claude wolniejszym | Darmowy dodatek może czytać każdy twój dokument



