Kwartał w liczbach, które Palantir opublikował

Palantir wykazał przychód drugiego kwartału w wysokości 1,935 miliarda dolarów, o 93 procent więcej rok do roku, przy wyniku księgowym 0,41 dolara na akcję. Przychód amerykański sięgnął 1,57 miliarda dolarów, o 115 procent więcej. Amerykański przychód komercyjny, pozycja, którą spółka otwiera komunikat, urósł o 149 procent do 764 milionów dolarów. Retencja przychodu netto wyniosła 157 procent przy 1049 klientach, a prognoza roczna wzrosła do przedziału od 8,15 do 8,158 miliarda dolarów.

W podziale według rodzaju, a nie geografii, globalny przychód komercyjny wyniósł 945 milionów dolarów, o 110 procent więcej, a globalny przychód publiczny 990 milionów dolarów, o 79 procent więcej. Spółka odnotowała wskaźnik Rule of 40 na poziomie 155. Akcje po publikacji zyskały około 12 procent, choć od początku roku wciąż tracą mniej więcej 29 procent.

Jak na spółkę tej wielkości to liczby nadzwyczajne i nic z tego, co następuje, ich nie podważa. Ciekawa nie jest dynamika wzrostu. Ciekawe jest to, co geografia tego wzrostu mówi o tym, dla kogo produkt jest naprawdę budowany.

Odejmijcie, a rynek suwerenności się ujawni

Prezentacja Palantira dla inwestorów czyni suwerenność SI swoją myślą porządkującą. Przekonuje, że instytucje powinny posiadać, chronić i pomnażać swoje przewagi konkurencyjne zamiast zamieniać je w dane treningowe dla zewnętrznych laboratoriów SI, i że nie powinny wybierać między suwerennością a możliwościami. Alex Karp wzmocnił ten wątek na telekonferencji, atakując czołowe laboratoria w swoim zwykłym szorstkim stylu i mówiąc, że próbują nas uzależnić.

Ten argument ma jedną oczywistą publiczność. Suwerenność nie jest palącą troską handlową w Kansas. Jest za to troską porządkującą europejskie zakupy, gdzie SecNumCloud we Francji, katalog C5 w Niemczech, krajowy system bezpieczeństwa w Hiszpanii i chmura państwowa we Włoszech istnieją po to, by odpowiedzieć na to samo pytanie o to, gdzie leżą dane i kto może po nie sięgnąć.

Warto zatem wykonać odejmowanie, którego spółka za was nie zrobiła. Globalny przychód komercyjny 945 milionów dolarów minus amerykański przychód komercyjny 764 milionów zostawia około 181 milionów dolarów działalności komercyjnej w całej reszcie świata. To mniej więcej 165 milionów euro i mniej niż jedna dziesiąta przychodu grupy. Łączny przychód spoza Stanów Zjednoczonych wychodzi tą samą metodą na jakieś 365 milionów dolarów, czyli 19 procent. Dostawca, który głosi najgłośniejszy argument suwerennościowy w oprogramowaniu dla firm, zarabia cztery dolary z pięciu w jednym kraju.

Tak, ale: czego arytmetyka nie dowodzi

Dwa uczciwe zastrzeżenia. Po pierwsze, to liczby wyprowadzone, a nie ujawnione segmenty. Palantir opublikował pozycje globalne i amerykańskie; wartości dla reszty świata to tutaj, co zostaje po odjęciu, a spółka może przypisywać przychody w sposób, który sprawia, że czyste odejmowanie na brzegach nieco się rozjeżdża. Po drugie, amerykański biznes rosnący o 115 procent czysto rachunkowo zmniejsza udział wszystkich pozostałych, nawet jeśli działalność międzynarodowa rośnie w wartościach bezwzględnych zupełnie porządnie. Dziewiętnaście procent z 1,935 miliarda dolarów to nie błąd zaokrąglenia.

Arytmetyka ustala natomiast proporcję, a proporcje są właśnie tym, co powinno obchodzić zakupy. Sam amerykański przychód komercyjny jest ponad czterokrotnie większy niż cały nieamerykański biznes komercyjny. Jakakolwiek okaże się międzynarodowa dynamika, startuje z bazy na tyle małej, że amerykański klient komercyjny w dającej się przewidzieć przyszłości będzie nadal wyznaczał plan rozwoju.

Pytanie, które trzeba zadać dostawcy suwerennej SI

Suwerenność stała się słowem, które dostawcy wypowiadają, a nie właściwością, którą nabywcy sprawdzają. Każda duża platforma ma już poziom suwerenny, granicę regionalną i stronę o zgodności. Nic z tego nie mówi wam tego, co naprawdę musicie wiedzieć, czyli czy wasze wymagania przetrwają konflikt planu rozwoju z o wiele większą bazą klientów gdzie indziej.

Zadajcie więc pytanie ilościowo. Zapytajcie, jaka część przychodu komercyjnego pochodzi od klientów pod waszym porządkiem prawnym, ilu inżynierów pracuje nad modelem wdrożenia, który kupujecie, a nie nad sztandarowym, i który segment klientów spowodował ostatnie przesunięcie zapowiedzianej funkcji. W Polsce wzorzec widać w samym kształcie portfela: najbardziej widoczna obecność tego rodzaju platform jest w sektorze publicznym, a nie w szerokiej bazie komercyjnej. Dostawca może być znakomity i wciąż być zbudowany dla kogoś innego.